<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>Przesłanie Świętego Graala W ŚWIETLE PRAWDY, Jezus Chrystus</title>
	<atom:link href="http://jezusgraal.wordpress.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://jezusgraal.wordpress.com</link>
	<description>jezusgraal.wordpress.com</description>
	<lastBuildDate>Thu, 05 Nov 2009 21:20:34 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<cloud domain='jezusgraal.wordpress.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>http://www.gravatar.com/blavatar/109b0de7cd4d8a25d49b781500d427a5?s=96&#038;d=http://s.wordpress.com/i/buttonw-com.png</url>
		<title>Przesłanie Świętego Graala W ŚWIETLE PRAWDY, Jezus Chrystus</title>
		<link>http://jezusgraal.wordpress.com</link>
	</image>
			<item>
		<title>DUCH</title>
		<link>http://jezusgraal.wordpress.com/2009/11/05/duch/</link>
		<comments>http://jezusgraal.wordpress.com/2009/11/05/duch/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 05 Nov 2009 21:20:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jezus Chrystus</dc:creator>
				<category><![CDATA[Jezus Chrystus]]></category>
		<category><![CDATA[aby człowiek nauczył się właściwie korzystać z sił natury oraz by używał ich ku pożytkowi ogółu.]]></category>
		<category><![CDATA[co zostało powyżej powiedziane]]></category>
		<category><![CDATA[dopomoże w uwzniośleniu i w dalszym rozwoju całego stworzenia. W tym celu jednak konieczne jest]]></category>
		<category><![CDATA[DUCH]]></category>
		<category><![CDATA[Duch jest więc Wolą Bożą]]></category>
		<category><![CDATA[która przez to]]></category>
		<category><![CDATA[ma być tylko tymczasowym wytłumaczeniem]]></category>
		<category><![CDATA[po którym później nastąpią bardziej szczegółowe wykłady. W nich zostaną przedstawione poszczególne gatunki ducha oraz ich wyraźne granice.]]></category>
		<category><![CDATA[Przesłanie Świętego Graala]]></category>
		<category><![CDATA[to eliksir życia całego stworzenia. Jeśli stworzenie ma trwać]]></category>
		<category><![CDATA[to musi je przeniknąć duch. Człowiek niesie w sobie cząsteczkę owego ducha]]></category>
		<category><![CDATA[że stanie się świadomą siebie samej]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://jezusgraal.wordpress.com/?p=417</guid>
		<description><![CDATA[DUCH
86.
Słowo »duch« pada często, lecz używający tego słowa nie uświadamia sobie, czym duch w rzeczywistości jest. Ktoś nazwie duchem po prostu wewnętrzne życie człowieka, a inny miesza pojęcia ducha i duszy. Często także mówi się o ludziach wielkich duchem, nie mając przy tym na myśli niczego innego poza prostym przejawem czynności mózgu. Padają wzmianki o [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=jezusgraal.wordpress.com&blog=4525264&post=417&subd=jezusgraal&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><h2 style="text-align:justify;">DUCH</h2>
<h3 style="text-align:justify;">86.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Słowo »duch« pada często, lecz używający tego słowa nie uświadamia sobie, czym duch w rzeczywistości jest. Ktoś nazwie duchem po prostu wewnętrzne życie człowieka, a inny miesza pojęcia ducha i duszy. Często także mówi się o ludziach wielkich duchem, nie mając przy tym na myśli niczego innego poza prostym przejawem czynności mózgu. Padają wzmianki o przebłyskach ducha itp. Ale nikt nie postara się chociaż raz prawidłowo wytłumaczyć, czym duch jest.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Czymś najwyższym, co do tej pory z wyrazem tym się wiązało, było zdanie: »Bóg to duch!« I z tego wszystko się wywodzi. Pojawiły się próby zrozumienia za pośrednictwem tego twierdzenia nawet samego Boga i wytłumaczenia tym samego faktu Jego istnienia.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Lecz właśnie to musiało znowu odciągać od rzeczywistości i dlatego stało się przyczyną pomyłek i błędów. Albowiem nie można mówić po prostu: »Bóg to duch«.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Bóg jest boży, a nie duchowy! Już w tym jest wytłumaczenie. Bożego nigdy nie wolno nazywać duchem! Duchem jest tylko i wyłącznie duchowość. Dotychczasowy mylny pogląd można wytłumaczyć tym, że człowiek wywodzi się z poziomu ducha i dlatego w swoim myśleniu nie może wznieść się nad duchowe i uważa tym samym, że wszystko, co duchowe, jest tym najwyższym.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Dlatego łatwo zrozumieć, że to, co z duchowego jest najczystsze i najdoskonalsze, chętnie uważałby za początek całego stworzenia, a więc za Boga. Tak więc można myśleć, że niewłaściwe pojęcie powstało nie tylko z potrzeby wyobrażenia sobie Boga jako części swojego własnego gatunku, chociaż części pod każdym względem doskonałej, lecz także dlatego, aby człowiek poczuł się mocniej z Nim związany. Główna przyczyna tkwi jednak w tym, że człowiek nie potrafi pojąć rzeczywistej wzniosłości Boga.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Bóg jest boży, a Jego Wola to Duch. Z owej Żywej Woli powstało to, co jest najbliżej boskiego, praduchowość i dalej duchowość, raj wraz z jego mieszkańcami. I z tego raju wyszedł człowiek jako duchowe nasiono, aby rozpocząć swoją wędrówkę przez późniejsze stworzenie. Człowiek jest więc nosicielem ducha w całym stworzeniu materialnym. Dlatego kiedykolwiek coś czyni, jest powiązany z czystą, odwieczną Wolą Bożą. Jeżeli owa pierwotna Boża Wola pod wpływem zewnętrznego działania materii zarośnie chwastami lub z czasem zostanie całkiem zasypana ziemią, to pełną odpowiedzialność poniesie człowiek.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">To jest właśnie ten skarb, ów talent, który powinien w jego rękach coraz bardziej się powiększać. To, że człowiek nigdy nie mógł sobie wytworzyć prawidłowego obrazu Bożego, wypływa po prostu z niewłaściwego założenia, porównującego Boga z duchem, czyli stawiającego Boga na wspólnym poziomie z człowiekiem. Nie wolno jemu widzieć w Nim najwyższego stopnia doskonałości siebie samego, lecz musi w swoich rozważaniach pójść o wiele dalej, bo aż do gatunku, który dla niego zawsze pozostanie niepojęty, albowiem duchowe usposobienie człowieka nigdy nie pozwoli jemu Boga rzeczywiście pojąć.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Duch jest więc Wolą Bożą, to eliksir życia całego stworzenia. Jeśli stworzenie ma trwać, to musi je przeniknąć duch. Człowiek niesie w sobie cząsteczkę owego ducha, która przez to, że stanie się świadomą siebie samej, dopomoże w uwzniośleniu i w dalszym rozwoju całego stworzenia. W tym celu jednak konieczne jest, aby człowiek nauczył się właściwie korzystać z sił natury oraz by używał ich ku pożytkowi ogółu.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">To, co zostało powyżej powiedziane, ma być tylko tymczasowym wytłumaczeniem, po którym później nastąpią bardziej szczegółowe wykłady. W nich zostaną przedstawione poszczególne gatunki ducha oraz ich wyraźne granice.</h3>
<p style="text-align:justify;"><span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://jezusgraal.wordpress.com/2009/11/05/duch/"><img src="http://img.youtube.com/vi/bbMsCA5z2Ic/2.jpg" alt="" /></a></span></p>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/jezusgraal.wordpress.com/417/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/jezusgraal.wordpress.com/417/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/jezusgraal.wordpress.com/417/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/jezusgraal.wordpress.com/417/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/jezusgraal.wordpress.com/417/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/jezusgraal.wordpress.com/417/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/jezusgraal.wordpress.com/417/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/jezusgraal.wordpress.com/417/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/jezusgraal.wordpress.com/417/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/jezusgraal.wordpress.com/417/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=jezusgraal.wordpress.com&blog=4525264&post=417&subd=jezusgraal&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://jezusgraal.wordpress.com/2009/11/05/duch/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="" medium="image">
			<media:title type="html">jezuschrystuspl</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://img.youtube.com/vi/bbMsCA5z2Ic/2.jpg" medium="image" />
	</item>
		<item>
		<title>ODERWANIE LUDZKOŚCI OD NAUKI</title>
		<link>http://jezusgraal.wordpress.com/2009/10/27/oderwanie-ludzkosci-od-nauki/</link>
		<comments>http://jezusgraal.wordpress.com/2009/10/27/oderwanie-ludzkosci-od-nauki/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 26 Oct 2009 22:00:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jezus Chrystus</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przesłanie Świętego Graala]]></category>
		<category><![CDATA[aby móc je w większej mierze zastosować dla dobra ludzkości.]]></category>
		<category><![CDATA[Do oderwania ludzkości od nauki dojść nie powinno]]></category>
		<category><![CDATA[Jezus Chrystus]]></category>
		<category><![CDATA[które jest darem Bożym. Właściwa czynność każdej gałęzi nauki polega na próbach bliższego zbadania i bardziej szczegółowego poznania praw Stworzyciela]]></category>
		<category><![CDATA[ODERWANIE LUDZKOŚCI OD NAUKI]]></category>
		<category><![CDATA[ponieważ cała ludzkość ma pełne prawo do korzystania z jej osiągnięć. Zadaniem nauki jest przecież uczynienie bardziej zrozumiałym stworzenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://jezusgraal.wordpress.com/?p=415</guid>
		<description><![CDATA[ODERWANIE LUDZKOŚCI OD NAUKI
85.
Do oderwania ludzkości od nauki dojść nie powinno, ponieważ cała ludzkość ma pełne prawo do korzystania z jej osiągnięć. Zadaniem nauki jest przecież uczynienie bardziej zrozumiałym stworzenia, które jest darem Bożym. Właściwa czynność każdej gałęzi nauki polega na próbach bliższego zbadania i bardziej szczegółowego poznania praw Stworzyciela, aby móc je w większej [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=jezusgraal.wordpress.com&blog=4525264&post=415&subd=jezusgraal&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><h2 style="text-align:justify;">ODERWANIE LUDZKOŚCI OD NAUKI</h2>
<h3 style="text-align:justify;">85.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Do oderwania ludzkości od nauki dojść nie powinno, ponieważ cała ludzkość ma pełne prawo do korzystania z jej osiągnięć. Zadaniem nauki jest przecież uczynienie bardziej zrozumiałym stworzenia, które jest darem Bożym. Właściwa czynność każdej gałęzi nauki polega na próbach bliższego zbadania i bardziej szczegółowego poznania praw Stworzyciela, aby móc je w większej mierze zastosować dla dobra ludzkości.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">To wszystko nie jest niczym innym, jak tylko chęcią podporządkowania się Woli Bożej.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Ponieważ jednak całe stworzenie wraz z prawami natury, czyli z prawami Bożymi, które stworzenie podtrzymują, jest w swojej doskonałości ponad wszystko proste i jasne, miałoby z tego wynikać, że ten, kto rzeczywiście je poznał, także je w prosty sposób wytłumaczy.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Lecz właśnie w tym miejscu zaczyna wyraźnie przejawiać się coś całkiem innego, niezdrowego, coś, co nieustannie powiększa przepaść między ludzkością, a tymi jednostkami, które nazywają siebie pracownikami naukowymi, a więc adeptami poznania, czyli prawdy.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Ich sposób wyrażania nie jest tak prosty i naturalny, jak odpowiadałoby to prawdzie, a więc rzeczywistemu poznaniu. Prawdziwość przecież z natury żąda prostoty i jasności.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Stan, jaki obecnie trwa, ma dwie, a właściwie trzy przyczyny. Naukowcy spodziewają się, że będą zajmowali specjalne miejsce w społeczeństwie w zamian za ukończenie przez nich wymagających dużego wysiłku studiów, których, ich zdaniem, wiedza wymaga. Nie chcą sobie uświadomić, że studia te są tylko wypożyczeniem z gotowego stworzenia, takim samym, jak wtedy, gdy prosty rolnik zajmuje się spokojną, ale dla niego konieczną obserwacją natury, albo jak to muszą wykonywać także inni ludzie w swojej praktycznej działalności.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Oprócz tego, a tkwi to w powadze rzeczy, adept nauki nie będzie wyrażał się jasno i wyraźnie, dopóki jego wiadomości nie zbliżą się do rzeczywistej prawdy. Jego wyrażanie się będzie naturalne i proste dopiero wtedy, kiedy sam rzeczywiście prawdę pojmie, a wynika to znowu z powagi rzeczy samej.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Nie jest tajemnicą, że właśnie ci, którzy dopiero przechodzą od niewiedzy do poznania, chętnie mówią o wiele więcej niż sami posiadający poznanie. Posiadający wiedzę niepełną, muszą zawsze wyrażać się niejasno i nie mogą czynić inaczej, dopóki nie przyswoją sobie prawdy, a więc właściwego poznania.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Trzecią przyczyną jest wszakże prawdziwe zagrożenie polegające na tym, że społeczeństwo zwracałoby zbyt mało uwagi na naukowców, gdyby występowali ubrani tylko w prawdę. Dla ludzi nauka stałaby się »zbyt naturalną«, aby nadawać jej wielką wartość.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Nie myślą o tym, że właśnie owa naturalność jest tym jedynym właściwym i że stanowi skalę porównawczą dla wszystkiego, co prawdziwe i szczere. Moc prawdy opiera się tylko na naturalności i oczywistości.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Ludzi jednak nie tak łatwo do tego przekonać. Przecież nawet we Mnie Jezusie nie chcieli i nie chcą widzieć Syna Bożego tylko dlatego, że wydawałem i wydaję im się »zbyt prosty«.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Adepci nauk już od dawna byli doskonale świadomi tego właśnie zagrożenia. Dlatego sprytnie coraz bardziej zamykali się przed naturalną prostotą prawdy. W swoich dociekaniach i przemyśleniach wytwarzali wciąż nowe przeszkody, aby podkreślić powagę siebie i samych swych nauk.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Naukowiec, który wyrósł ponad przeciętny tłum, w końcu nie zgodził się na to, aby komunikować z otoczeniem prosto i dla każdego zrozumiale. Nawet nie uświadamiał sobie, że czynił tak często tylko dlatego, że nic nie pozostawałoby, czym mógłby odróżniać się od reszty, gdyby nie wytworzył sobie nowego sposobu wyrażania, którego musiał uczyć się używać podczas swych kilkuletnich studiów.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">To, że nie wszyscy mogli go zrozumieć, utworzyło z biegiem czasu sztuczną zaletę. Ową zaletę za wszelką cenę utrzymywali jego uczniowie i następcy, ponieważ w przeciwnym wypadku dla wielu z nich długoletnie studia byłyby naprawdę zbytecznym marnowaniem pieniędzy.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Dzisiaj doszło już do tego, że wielu naukowców po prostu nie potrafi rozmawiać z prostymi ludźmi jasno i zrozumiale, a więc prosto. Ten wysiłek prowadzący do prostego wysławiania się byłby chyba najtrudniejszymi studiami, które trwałyby dłużej niż jedno ludzkie życie. To wszakże dla wielu ludzi miałoby ten nieprzyjemny skutek, że ponad przeciętność wybijaliby się tylko tacy, którzy mogą ludzkości coś dać swym prawdziwym poznaniem i którzy są chętni owym poznaniem ludzkości służyć.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Cechą naukowców, która szczególnie rzuca się w oczy, jest obecnie to, że przed społeczeństwem otaczają się niezrozumiałym nimbem tajemniczości w taki sam sposób, jak czynili to kiedyś przedstawiciele Kościoła. Tam ziemsko powołani służebnicy Boży, będąc zarządcami swych wierzących, mówili po łacinie do tych, którzy szukali pobożności i tęsknili do wzlotu. Poszukujący oczywiście nie rozumieli tego, co do nich mówiono i dlatego nie mogli przyswoić sobie niczego z tego, co mogło mieć dla nich jakiś pożytek. Tacy służebnicy Boży mogli więc spokojnie przemawiać do nich z takim samym efektem w języku syjamskim.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Prawdziwe poznanie nie może dopuścić do tego, aby stało się niezrozumiałe. Przecież prawdziwe poznanie potrafi równocześnie wyrażać wszystko w prostych słowach, ba, jest to nawet jego potrzebą.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Prawda istnieje dla wszystkich ludzi bez wyjątku, przecież ludzie z niej powstali. Prawda bowiem w swojej żywej formie zakotwiczona jest w duchowo istotnym, skąd ludzki duch pochodzi. Z tego można wywnioskować, że Prawdę w jej naturalnej prostocie potrafią pojąć wszyscy ludzie. Jeżeli jednak dalszy przekaz czyni Ją skomplikowaną i niezrozumiałą, to nie jest już czysta i prawdziwa. Takie dyskusje tracą się w nadmiarze spraw ubocznych, które nie posiadają takiej wagi, jak samo sedno Prawdy.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Owo sedno, a więc prawdziwe poznanie, musi być dla wszystkich zrozumiałe. To, co jest sztuczne i nienaturalne, może zawierać w sobie tylko mało mądrości. Ci, którzy nie umieją swojego poznania podawać prosto i naturalnie, prawdziwego poznania nie posiedli. Starają się bądź nieświadomie coś ukrywać, bądź są tylko pięknie ozdobioną, lecz martwą kukłą.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Kto pozwala, aby konsekwentne poznawanie świeciło lukami i zamiast tego żąda ślepej wiary, ten stawia doskonałego Boga na poziomie popełniającego błędy bożka i udowadnia, że sam nie poznał właściwej drogi. Dlatego też innych nie może poprowadzić w bezpieczny sposób. Niech to będzie ostrzeżeniem dla wszystkich poważnie poszukujących!</h3>
<p style="text-align:justify;"><span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://jezusgraal.wordpress.com/2009/10/27/oderwanie-ludzkosci-od-nauki/"><img src="http://img.youtube.com/vi/WG1w7nZWupM/2.jpg" alt="" /></a></span></p>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/jezusgraal.wordpress.com/415/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/jezusgraal.wordpress.com/415/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/jezusgraal.wordpress.com/415/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/jezusgraal.wordpress.com/415/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/jezusgraal.wordpress.com/415/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/jezusgraal.wordpress.com/415/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/jezusgraal.wordpress.com/415/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/jezusgraal.wordpress.com/415/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/jezusgraal.wordpress.com/415/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/jezusgraal.wordpress.com/415/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=jezusgraal.wordpress.com&blog=4525264&post=415&subd=jezusgraal&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://jezusgraal.wordpress.com/2009/10/27/oderwanie-ludzkosci-od-nauki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="" medium="image">
			<media:title type="html">jezuschrystuspl</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://img.youtube.com/vi/WG1w7nZWupM/2.jpg" medium="image" />
	</item>
		<item>
		<title>RÓŻNICA W POCHODZENIU CZŁOWIEKA I ZWIERZĘCIA</title>
		<link>http://jezusgraal.wordpress.com/2009/10/06/roznica-w-pochodzeniu-czlowieka-i-zwierzecia/</link>
		<comments>http://jezusgraal.wordpress.com/2009/10/06/roznica-w-pochodzeniu-czlowieka-i-zwierzecia/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 06 Oct 2009 17:49:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jezus Chrystus</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przesłanie Świętego Graala]]></category>
		<category><![CDATA[albowiem nie może pozbyć się odpowiedzialności]]></category>
		<category><![CDATA[Człowiek wprawdzie może pod pewnymi względami upaść często aż do poziomu zwierzęcia]]></category>
		<category><![CDATA[Jezus Chrystus]]></category>
		<category><![CDATA[która mocno tkwi w jego duchowym pochodzeniu. Zwierzę natomiast]]></category>
		<category><![CDATA[który wszedł w ciało gęstomaterialne*]]></category>
		<category><![CDATA[musi jednak zawsze pozostać człowiekiem]]></category>
		<category><![CDATA[nigdy nie może wznieść się na poziom człowieka. Ciało człowieka różni się od ciała zwierzęcia tylko kształtem. Kształt ciała człowieka stał się poprzez rozwój bardziej szlachetny. S]]></category>
		<category><![CDATA[ponieważ pochodzi tylko z istotnego]]></category>
		<category><![CDATA[RÓŻNICA W POCHODZENIU CZŁOWIEKA I ZWIERZĘCIA]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://jezusgraal.wordpress.com/?p=413</guid>
		<description><![CDATA[RÓŻNICA W POCHODZENIU CZŁOWIEKA I ZWIERZĘCIA
84.
Aby móc objaśnić różnicę w pochodzeniu człowieka i zwierzęcia, trzeba przedstawić bardziej dokładny podział stworzenia niż było to uczynione dotychczas.
Różnica wywodząca się z potocznego określenia »duszy grupowej« zwierzęcia i osobistego »ja« człowieka jest niedostateczna, chociaż myśl ta sama w sobie nie jest całkiem niewłaściwa. W ten sposób określa się jednak [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=jezusgraal.wordpress.com&blog=4525264&post=413&subd=jezusgraal&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><h2 style="text-align:justify;">RÓŻNICA W POCHODZENIU CZŁOWIEKA I ZWIERZĘCIA</h2>
<h3 style="text-align:justify;">84.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Aby móc objaśnić różnicę w pochodzeniu człowieka i zwierzęcia, trzeba przedstawić bardziej dokładny podział stworzenia niż było to uczynione dotychczas.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Różnica wywodząca się z potocznego określenia »duszy grupowej« zwierzęcia i osobistego »ja« człowieka jest niedostateczna, chociaż myśl ta sama w sobie nie jest całkiem niewłaściwa. W ten sposób określa się jednak ową różnicę tylko w grubych zarysach, bardziej ogólnie i pod względem tego, co jest ziemskiemu pojmowaniu najbliższe, lecz nie wyraża to rzeczywistej różnicy.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Żeby to sobie uświadomić, trzeba wiedzieć, jak stworzenie się rozwijało, a to podane jest w wykładzie nazwanym »ROZWÓJ STWORZENIA«.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Dla łatwiejszej orientacji przedstawiono poniżej główne stopnie prowadzące od góry do dołu:</h3>
<h3 style="text-align:justify;"> </h3>
<h3 style="text-align:justify;">1.       Boże:              Boże bezistotne = Bóg,</h3>
<h3 style="text-align:justify;">                                          Bosko istotne.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">2.       Duchowo istotne:     świadome duchowo istotne,</h3>
<h3 style="text-align:justify;">                                          nieświadome duchowo istotne.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">3.       Istotne:                       świadome istotne,</h3>
<h3 style="text-align:justify;">                                          nieświadome istotne.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">4.       Materia:                     subtelnomaterialność,</h3>
<h3 style="text-align:justify;">                                          gęstomaterialność.</h3>
<h3 style="text-align:justify;"> </h3>
<h3 style="text-align:justify;">Człowiek duchowo wywodzi się z nieświadomego duchowo istotnego. Natomiast zwierzęta wywodzą się z nieświadomego istotnego. Te stopnie niesamowicie się różnią. Jądro, sedno, które ożywia człowieka, to duch. Natomiast sednem ożywiającym zwierzę jest istota.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Duch w tym wypadku znajduje się nad istotą. Wnętrze człowieka wywodzi się więc z wyższego poziomu niż wnętrze zwierzęcia. Wspólne dla obu jest tylko pochodzenie gęstomaterialnego ciała.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Duch człowieka uszlachetnił jednak z biegiem czasu swoje pierwotnie tylko zwierzęce ciało w o wiele większym stopniu niż mogło to uczynić istotne sedno zwierzęcia.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Teoria naturalnego rozwoju ciała gęstomaterialnego poczynając od ciała najmniej skomplikowanej żywej istoty aż po ciało ludzkie jest więc właściwa. Wskazuje na dążącą wzwyż pracę twórczej Woli w naturze, pracę, która nie posiada luk bez względu na to, pod jakim kątem na nią się spojrzy. To oznaka doskonałości.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Teoria ta posiada tylko jeden, za to jednak znaczący błąd, który polega na tym, że omawia ona tylko rozwój gęstej materii i nie sięga nad nią.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Jeżeli ktoś twierdzi, że ludzkie ciało, a więc gęstomaterialny płaszcz człowieka, pochodzi od ciała zwierzęcego, które było na ziemi przed ciałem ludzkim, to ma rację. Ciała te nie tworzą jednak jeszcze ani człowieka, ani zwierzęcia – one tylko do nich należą, jako opakowania potrzebne w gęstej materii. Jeżeli ktoś na tej podstawie chce twierdzić, że także wewnętrzne żywe sedno człowieka wywodzi się z sedna zwierzęcia, to popełnia niewybaczalny błąd, myli ludzi i powoduje ich rozterki.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Rozterki te później stają się powodem powstawania u wielu ludzi zdrowego przeczucia, które sprzeciwia się takiemu niewłaściwemu przypuszczeniu. Z jednej strony pogląd ten przyciąga ich, jeżeli mowa o ciele, a z drugiej strony nie mogą pogodzić się z karygodnym niedbalstwem, które chce bez skrupułów łączyć także pochodzenie ludzkiego i zwierzęcego wnętrza.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Nauka jednak nie mogła do tej pory twierdzić niczego innego niż to, że człowiek powstał w wyniku naturalnego rozwoju ze zwierzęcia i to oczywiście ze zwierzęcia podobnego do małpy, której kształty najbardziej zbliżają się do kształtów ludzkiego ciała. Przecież nauka do tej pory mogła zajmować się tylko materią, w większości wypadków nawet wyłącznie gęstą materią, która jest nieznaczną częścią stworzenia. A w wypadku gęstomaterialności orientuje się tylko w sprawach najbardziej gęstych, stanowiących wierzchnią warstwę. W rzeczywistości więc wie bardzo mało, prawie że nic.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Nauka dzisiaj wprawdzie potrafi korzystać z wielu znaczących zjawisk, lecz obce jej jest ich sedno i zmuszona jest zadowolić się kilkoma obcojęzycznymi terminami, które są namiastką rzeczywistego poznania. Terminy te określają owo istniejące i już używane »coś«, czego prawdziwego sedna jednak nie poznano, nie mówiąc już o genezie tego. Owe słowa owo »coś« tylko zaszeregowują.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Istotne, oraz w o wiele większym stopniu duchowe, znajduje się jednak nad wszystkim, co materialne. W kierunku od ziemi w górę, do Źródła pochodzenia wszystkiego, co istnieje, są owe poziomy dalszym ciągiem nad materią. Bardziej naturalne jest spojrzenie z góry w dół, podczas którego duchowe i istotne poprzedza w rozwoju materialne.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Trzeba sobie uświadomić, że wszystkiemu, co duchowe, tak samo, jak wszystkiemu, co istotne, potrzeba w oczywisty sposób, w wyniku praw natury, osłony gęstomaterialnego ciała, kiedy posłuszne prawom rozwoju przeniknie, odgrywając rolę czynnika twórczego, aż do gęstej materii, w której stanowi żywe sedno. Jeżeli jakiekolwiek badania pójdą nareszcie drogą prowadzącą dalej w górę, a więc ponad materię, lub jeżeli obserwacja rozwoju naturalnego będzie przebiegała z góry w dół, to wszelkie spory natychmiast umilkną.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Nadeszła pora, gdy musi się uczynić pierwszy krok w tym kierunku. W tym wypadku trzeba jednak postępować z największą ostrożnością, aby duchowe poznanie, a bezwarunkową cechą tego poznania jest logika, nie zostało niespostrzeżenie porwane w wir nieświadomej fantazji. Trzeba pamiętać o tym, że do istotnego i duchowego można zbliżyć się tylko z czystym i swobodnym duchem, a nie, jak w wypadku materii, z wykorzystaniem wag, skalpeli czy też probówek.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Tak samo niemożliwe jest zbliżenie się do tych spraw z duchem ograniczonym lub ogarniętym uprzedzeniem, co bardzo często ziemscy ludzie starają się czynić. Działające prawa twórcze takie postępowanie samoczynnie całkowicie uniemożliwiają. Nic nieznaczący ludzki twór nie może, choćby sięgał granic swego zarozumialstwa, nawet w najmniejszym stopniu zmienić nieubłaganie doskonałej Woli swojego Stwórcy.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Tak więc człowiek od zwierzęcia różni się wyłącznie swoim wnętrzem. Zwierzę po odrzuceniu gęstomaterialnego ciała powraca tylko do poziomu istotnego, natomiast człowiek do duchowości, która leży o wiele wyżej.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Człowiek wprawdzie może pod pewnymi względami upaść często aż do poziomu zwierzęcia, musi jednak zawsze pozostać człowiekiem, albowiem nie może pozbyć się odpowiedzialności, która mocno tkwi w jego duchowym pochodzeniu. Zwierzę natomiast, ponieważ pochodzi tylko z istotnego, nigdy nie może wznieść się na poziom człowieka. Ciało człowieka różni się od ciała zwierzęcia tylko kształtem. Kształt ciała człowieka stał się poprzez rozwój bardziej szlachetny. Spowodował to duch, który wszedł w ciało gęstomaterialne*.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">*Wykład: »STWORZENIE CZŁOWIEKA«</h3>
<p style="text-align:justify;"><span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://jezusgraal.wordpress.com/2009/10/06/roznica-w-pochodzeniu-czlowieka-i-zwierzecia/"><img src="http://img.youtube.com/vi/hoh_PvzIPRQ/2.jpg" alt="" /></a></span></p>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/jezusgraal.wordpress.com/413/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/jezusgraal.wordpress.com/413/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/jezusgraal.wordpress.com/413/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/jezusgraal.wordpress.com/413/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/jezusgraal.wordpress.com/413/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/jezusgraal.wordpress.com/413/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/jezusgraal.wordpress.com/413/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/jezusgraal.wordpress.com/413/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/jezusgraal.wordpress.com/413/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/jezusgraal.wordpress.com/413/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=jezusgraal.wordpress.com&blog=4525264&post=413&subd=jezusgraal&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://jezusgraal.wordpress.com/2009/10/06/roznica-w-pochodzeniu-czlowieka-i-zwierzecia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="" medium="image">
			<media:title type="html">jezuschrystuspl</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://img.youtube.com/vi/hoh_PvzIPRQ/2.jpg" medium="image" />
	</item>
		<item>
		<title>PORZĄDEK ŚWIATA</title>
		<link>http://jezusgraal.wordpress.com/2009/10/03/porzadek-swiata/</link>
		<comments>http://jezusgraal.wordpress.com/2009/10/03/porzadek-swiata/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 03 Oct 2009 09:59:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jezus Chrystus</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przesłanie Świętego Graala]]></category>
		<category><![CDATA[a pewnego dnia stanie się przyczyną runięcia postawionej na niej konstrukcji]]></category>
		<category><![CDATA[Jezus Chrystus]]></category>
		<category><![CDATA[nawet jeśli ta została wykonana bardzo sumiennie i z rzeczywiście najlepszego budulca.]]></category>
		<category><![CDATA[Nie ma większego niebezpieczeństwa dla jakiejkolwiek sprawy niż pozostawienie luki. Każdy czuje]]></category>
		<category><![CDATA[PORZĄDEK ŚWIATA]]></category>
		<category><![CDATA[że jej nie ma. Przecież taka luka przeszkadza w jakimkolwiek postępie]]></category>
		<category><![CDATA[że trzeba ją wypełnić. Nic nie pomoże milczenie i udawanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://jezusgraal.wordpress.com/?p=410</guid>
		<description><![CDATA[PORZĄDEK ŚWIATA
83.
Nie ma większego niebezpieczeństwa dla jakiejkolwiek sprawy niż pozostawienie luki. Każdy czuje, że trzeba ją wypełnić. Nic nie pomoże milczenie i udawanie, że jej nie ma. Przecież taka luka przeszkadza w jakimkolwiek postępie, a pewnego dnia stanie się przyczyną runięcia postawionej na niej konstrukcji, nawet jeśli ta została wykonana bardzo sumiennie i z rzeczywiście [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=jezusgraal.wordpress.com&blog=4525264&post=410&subd=jezusgraal&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><h2 style="text-align:justify;">PORZĄDEK ŚWIATA</h2>
<h3 style="text-align:justify;">83.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Nie ma większego niebezpieczeństwa dla jakiejkolwiek sprawy niż pozostawienie luki. Każdy czuje, że trzeba ją wypełnić. Nic nie pomoże milczenie i udawanie, że jej nie ma. Przecież taka luka przeszkadza w jakimkolwiek postępie, a pewnego dnia stanie się przyczyną runięcia postawionej na niej konstrukcji, nawet jeśli ta została wykonana bardzo sumiennie i z rzeczywiście najlepszego budulca.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Tak dziś wyglądają różne chrześcijańskie społeczeństwa religijne. Uparcie zamykają oczy i zatykają uszy, kiedy mowa o licznych miejscach ich nauk, w których można wyczuć niekonsekwencję. Starają się przejść nad tym nic nie mówiącymi pustymi słowami, zamiast naprawdę choć raz poważnie się nad tym zastanowić.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Wyraźnie wyczuwają, że nauki opierające się na ślepej wierze, która odgrywa rolę mostu przerzuconego nad takimi lukami pewnego dnia przestaną wystarczać. Obawiają się chwili, w której dzięki oświeceniu wyjdzie na jaw niestabilność owej konstrukcji. Wiedzą, że potem już nikt nie da się namówić, aby iść ową fałszywą drogą i że każda następna konstrukcja oraz idąca dalej w tym kierunku droga pozostanie pusta, choćby nawet była lepsza od poprzedniej. Tak samo wiedzą, że wystarczy jeden jedyny świeży podmuch Prawdy, aby zdmuchnąć ich sztuczne wytwory.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">A jednak, nie znając lepszego rozwiązania, starają się wbrew wszelkim zagrożeniom utrzymać chwiejny most nad przepaścią. Ci ziemscy ludzie są raczej gotowi do obrony owego mostu wszelkimi możliwymi środkami i zechcą zniszczyć tego, kto odważy się z pomocą Prawdy samej budować przejście mocniejsze. Potrafiliby bez wahania powtórzyć to, co do dzisiejszego dnia rzuca cień na ludzkość, i co uczynili punktem centralnym swoich nauk i swojej wiary, chociaż miało to miejsce przed prawie dwoma tysiącami lat na Golgocie. Świadczy to tylko o ludzkiej ślepocie i ich siejącej zniszczenie desperacji.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">To przedstawiciele religii i ówcześni uczeni byli tymi, którzy nie potrafili w swojej dogmatycznej ograniczoności i zarozumialstwie, świadczącym o ich słabości, poznać Prawdy ani Mnie Syna Bożego. Uniemożliwili Prawdzie, aby do nich dotarła, a Mnie Syna Bożego wraz z tymi, którzy poszli Moimi śladami, ze strachu i zawiści nienawistnie prześladowali, chociaż inni ludzie o wiele łatwiej otwierali się poznaniu, szybciej pojmowali i wyczuwali prawdziwość Słowa.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">I chociaż dzisiejsi przedstawiciele religijnych społeczeństw chrześcijańskich przede wszystkim podkreślają cierpienie Moje Syna Bożego, to z faktu tego nie wyciągnęli żadnych wniosków, niczego się nie nauczyli i niczego nie zyskali. Właśnie ludzie ziemscy stojący na czele społeczeństw opierających się na nauce Mojej Chrystusa, tak samo zresztą, jak przywódcy późniejszych ruchów, staraliby się także dzisiaj znowu unieszkodliwić każdego, kto mógłby za pomocą samej Prawdy zagrażać chwiejnym kładkom prowadzącym przez ewidentne luki i puste miejsca w ich tezach i wyjaśnieniach. Chcieli by prześladować takiego człowieka z nienawiścią wywodzącą się ze strachu, jeszcze częściej z próżności, tak samo, jak niegdyś, ale dziś jest to już niemożliwe.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Brakuje im potrzebnej wielkości, aby znieść myśl o tym, że ich wiedza jest niewystarczająca do poznania Prawdy i do wypełnienia luk, aby móc wyrównać ludziom drogę do łatwiejszego zrozumienia i pełniejszego Jej pojęcia.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">A przecież ludzkość może podążać wzwyż tylko przez pełnię rozumienia, nigdy zaś przez ślepą wiarę!</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Jedną z takich luk, którą spowodowała mylna tradycja, jest też pojęcie »Syn Człowieczy«. Do tradycji tej lgnie kurczowo wielu podobnych do ówczesnych faryzeuszy, którzy nie chcieli otworzyć swoich wnętrz przed Prawdą niesioną przeze Mnie Syna Bożego, Prawdą, która przeczyła ich tradycyjnym skostniałym naukom. Ja Chrystus Mówiłem o sobie tylko jako o Synu Bożym. Daleki byłem i jestem od nielogicznego równoczesnego nazywania siebie Synem Człowieczym. I chociaż później ludzie w wyniku własnych rozterek wykazywali starania o naprawdę przemyślane i umiejętne wytłumaczenie owej jasnej różnicy między Mną Synem Bożym, a Synem Człowieczym, a tę odczuwał przecież każdy trzeźwo myślący człowiek, to i tak wbrew wszelkim wysiłkom nie można twierdzić, że odnaleziono coś, co oba te pojęcia mogłoby połączyć. Nawet najlepsza ze wszystkich wersji musiała ciągle jasno wskazywać na dwie postacie, stojące obok siebie, które nigdy nie mogły przejawić się jako jedna jedyna postać Moja Chrystusa.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Przecież to nawet całkiem naturalne. Ja Syn Boży nie mogę stać się Synem Człowieczym tylko dlatego, że musiałem narodzić się za pośrednictwem ludzkiego ciała, aby móc przebywać na ziemi.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Każdy chrześcijanin wie, że Ja Syn Boży przyszedłem wówczas tylko z duchowym posłannictwem i że wszystkie Moje Słowa dotyczyły królestwa ducha, a więc że miały znaczenie duchowe. Dlatego nawet Moich częstych uwag na temat Syna Człowieczego nie wolno bezmyślnie pojmować inaczej! Dlaczego akurat w tym wypadku miałby zaistnieć wyjątek? Duchowo Ja Chrystus przecież byłem, jestem i zawsze będę jedynie Synem Bożym!</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Jeżeli mówiłem o Synu Człowieczym, to nie mogłem mieć na myśli siebie samego. W tym wszystkim zawarte jest coś o wiele większego niż starają się tłumaczyć wam dzisiaj religie chrześcijańskie. Ta jasna sprzeczność musiałaby już dawno zmuszać do poważniejszego zastanowienia się, gdyby dogmatyczne ograniczanie wszystkiego nie zaciemniało. Zamiast na najpoważniejsze badania zdecydowano się na kurczowe przylgnięcie do słów dochowanych tradycją nie zastanawiając się nad tym głębiej, a to jest przecież warunkiem podstawowym, gdy bada się tak ważne sprawy. Tak postępując ziemscy ludzie sami przesłonili sobie oczy i ograniczyli pole widzenia.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Tacy nauczyciele Pisma i jego interpretatorzy nie mogą nawet we właściwy sposób pojąć Bożego stworzenia, chociaż w nim żyją. A przecież tylko właściwe zrozumienie Bożego stworzenia daje nadzieję na zbliżenie się człowieka do samego Stwórcy, do punktu wyjścia dzieła.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Ja Chrystus nauczałem i nauczam przede wszystkim doskonałej naturalności, która polega na tym, że ludzie dostosują się do praw natury, a więc do praw stworzenia. Dostosować się może do nich jednak tylko ten, kto owe prawa natury zna. Prawa te zawierają w sobie Wolę Stworzyciela i w ten sposób mogą być równocześnie drogą do poznania Stworzyciela samego.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Kto zna prawa natury, ten także potrafi przeżywać ich nieugięte działanie i wzajemne dopełnianie. Dlatego też wie, że działanie to jest w swym nieustannym i konsekwentnym parciu naprzód niezmienne, tak samo jak niezmienna jest Wola Stworzyciela, Wola Boga Ojca.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Jakiekolwiek odstąpienie od praw natury byłoby równoznaczne ze zmianą Bożej Woli. Taka zmiana świadczyłaby jednak o niedoskonałości. Ale ponieważ Źródło wszelkiego życia, Bóg Ojciec, jest zawsze Jedyny i jest doskonały, to jakakolwiek zmiana praw natury, a więc praw rozwoju, jest po prostu niemożliwa i całkiem wykluczona. Z tego wynika, że także nauki religijne powinny być z naukami przyrodniczymi pod każdym względem jednolite, a więc nie powinny posiadać luk, powinny być jasne i konkretne,&#8230; jeżeli oczywiście nauki te mają podawać prawdę.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">To, że nauki przyrodnicze stoją jeszcze dzisiaj w stosunku do całego stworzenia na bardzo niskim stopniu poznania, jest więcej niż pewne, ponieważ przytrzymywały się wyłącznie gęstomaterialności, a rozum w swojej dzisiejszej postaci może porywać się tylko na to, co jest wąsko spięte z czasem i przestrzenią. Przy tym jedynym, lecz niewybaczalnym błędem jest to, że zwolennicy tych nauk starają się ośmieszyć i odrzucić, jako nieistniejące, wszystko to, co jest nad czasem i przestrzenią. Wyjątkami są nieliczni naukowcy, którzy wznieśli się ponad przeciętność i stali się badaczami o szerszych horyzontach, badaczami, którzy nie chcą swojej niewiedzy tuszować zarozumialstwem.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Obszar, który badają nauki religijne, jest jednak o wiele szerszy. A przecież również one skazane są zawsze na prawa natury, które działają także poza czasem i przestrzenią. Prawa te wywodzą się z najwyższego Źródła i bez przerw oraz niezmienione w swoim sposobie działania sięgają do tego, co ziemskie i widzialne.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Dlatego niedopuszczalne jest, aby w naukach religijnych istniały jakiekolwiek nieścisłości czy niedociągnięcia, jeżeli nauki te rzeczywiście mają odpowiadać Prawdzie, a więc prawom natury, czyli Woli Bożej, jeżeli więc mają w sobie zawierać Prawdę. Na naukach mających ludzkość poprowadzić spoczywa olbrzymia odpowiedzialność. Nie wolno im pozwolić sobie na komfort posługiwania się ślepą wiarą!</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Bardzo mocno obciąża więc zwolenników prawdziwych nauk Moich Chrystusa błędne pojmowanie pojęcia »Syn Człowieczy«. Zwolennicy ci nadal spokojnie przyjmują i szerzą błędną interpretację opierającą się na tradycji, chociaż wielu ludzi od czasu do czasu cicho ostrzegają ich własne odczucia i mówią im o czymś całkiem innym.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">To właśnie niezmienność i doskonałość Bożej Woli wyklucza możliwość dowolnej ingerencji Boga w Jego stworzenie. I także ta sama niezmienność i doskonałość powoduje, że nie można tak po prostu wyeliminować Lucyfera, kiedy pogrążył się w wyniku swojego fałszywego postępowania*. Tak samo trzeba ludziom pozwolić, aby z praw natury, a więc z Woli Bożej, korzystali w niewłaściwy sposób, ponieważ ludzki duch w wyniku swojego pochodzenia z wiecznego duchowo istotnego otrzymał wolność podejmowania decyzji**.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Właśnie ta niezachwiana doskonałość Woli Stworzyciela będzie jawić się w procesach subtelno i gęstomaterialnych jako swojego rodzaju uzależnienie! Lecz tylko mniej warte i małostkowe ludzkie duchy mogą w tym dopatrywać się ograniczenia mocy i wielkości Bożej. Jeżeli w ten sposób to pojmują, to dzieje się tak tylko na skutek ich własnego ograniczenia.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Myli ich niezmierny zasięg całości, ponieważ mogą wytworzyć sobie o niej obraz rzeczywiście tylko wtedy, jeżeli posiada on węższe horyzonty – odpowiadające ich zrozumieniu.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Kto jednak naprawdę stara się poznawać swojego Stworzyciela w Jego działaniu, ten poprzez doskonałe poznanie praw natury otrzyma wystarczająco mocną możliwość wyczuwania daleko sięgającego procesu, którego początki tkwią w odwiecznym Źródle, a więc w punkcie wyjścia wszystkich zdarzeń. Działanie wychodzi stamtąd i nieugięcie prowadzi całe dalsze życie, jak po torach – zależy tylko od tego, jak nastawi się zwrotnicę.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Przestawianie zwrotnic zabezpiecza jednak ludzki duch samodzielnie w czasie swojej wędrówki poprzez materię***. Niestety, większość ziemskich ludzi pozwala, aby zasady Lucyfera wpłynęły na nich i owe zwrotnice nastawia niewłaściwie. To dlatego później całe ich życie zmierza coraz bardziej w dół ku całkiem konkretnemu celowi końcowemu zależnemu właśnie od nastawienia zwrotnicy. O tym decydują niezmienne prawa rozwoju stworzenia, które prowadzą przez materię, niczym żelazne tory.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">To, jak człowiek w wyniku wolnego podjęcia decyzji zwrotnicę nastawił, można, patrząc od strony Praźródła, dokładnie zauważyć lub odczuć. W oparciu o to można później w jasny sposób widzieć także dalszy rozwój wydarzeń, ponieważ będzie on, po podjęciu decyzji, w dalszym ciągu prowadził po danych, w stworzeniu mocno zakotwiczonych, torach praw.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Ta rzeczywistość umożliwia tak przewidywanie wielu wydarzeń, albowiem prawa natury, prawa stworzenia, zmuszające wszystko do rozwoju, nigdy się nie wychylą. Przy tym tysiąclecia o niczym nie decydują. Wielkie objawienia, które są duchowo przekazywane w obrazach ludziom obdarzonym łaską i za ich pośrednictwem dalej przekazywane ludzkości, opierają się właśnie na znajomości końcowych obranych i niezmiennych celów ludzkich dróg.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Jednego jednak nie można dokładnie przewidywać: ziemskiego czasu, w którym dojdzie do spełnienia owych objawień i obietnic!</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Nastaną one wtedy, kiedy dany ciąg życia, przebiegający po wybranych torach, dotrze do którejś kolejnej stacji lub stacji docelowej, jak tłumaczyłem powyżej. Los człowieka w taki sam sposób, jak losy narodu czy wreszcie całej ludzkości, można przyrównać do pociągu, który stoi i czeka tam, gdzie kolej jednotorowa rozgałęzia się we wszystkich kierunkach. Człowiek dowolnie nastawi zwrotnicę, wskoczy do pociągu i puszczając parę w tłoki maszyny poruszy ją, to znaczy ożywi.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Kiedy pociąg skręci na wybrany tor, to możemy już tylko wymienić poszczególne stacje i stację końcową, lecz nigdy nie można określić dokładnej godziny dotarcia do celu, ponieważ ta zależna jest od prędkości jazdy. Prędkość może się zmieniać w zależności od cech danego człowieka. Przecież to człowiek ożywia maszynę i decyduje o tym czy porusza się ona spokojnie i równomiernie, czy dziko i gwałtownie albo na zmianę różnymi sposobami – to zależy tylko od tego, jaki sam jest. Im bliżej swojej stacji, czyli napełnienia swojego losu, jest taki pociąg i nieważne, czy chodzi o jednostkę, naród lub ludzkość, tym pewniej możemy widzieć i określać kiedy nadjedzie.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Sieć torów posiada jednak także tory boczne, z których możemy skorzystać podczas jazdy w taki sposób, że dodatkowo przesuniemy zwrotnicę, aby zmienić kierunek i w ten sposób osiągnąć inny od pierwotnie zamierzonego cel końcowy. By tak uczynić, trzeba oczywiście zbliżając się do zwrotnicy jechać powoli, następnie zatrzymać się i zwrotnicę przełożyć. Wolniejsza jazda to namysł, a owo zatrzymanie to decyzja. Człowiek może decydować się ciągle, aż do ostatniej rozstrzygającej chwili. Przełożenie zaś zwrotnicy jest czynem, który po owej decyzji następuje.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Bożą Wolę, niczym żelazne tory przenikającą materię w mocnych prawach natury, można także nazwać systemem nerwowym stworzenia, systemem, który zabezpiecza odbieranie sygnałów czy przesyłanie ich do punktu wyjścia, twórczego Źródła, informując równocześnie o nieprawidłowościach panujących w potężnym dziele Bożym.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Ów jasny wgląd sięgający w wyniku niezłomnych praw do wszystkich krańców, spowodował, że Stworzyciel do swoich objawień dołączył także obietnice. Obietnice te zwiastowane są przez pomocników, których Stwórca zawsze wysyła przed zbliżającymi się najbardziej niebezpiecznymi zakrętami, poszczególnymi przystankami oraz stacjami końcowymi!</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Pomocnicy ci są przez Niego wyposażeni w taki sposób, że na krótko przed katastrofami, których nie można uniknąć i przed niebezpiecznymi zakrętami, otwierają oczy ludzkim duchom jadącym po niewłaściwych torach, aby zdążyli jeszcze przerzucić zwrotnicę, ominąć coraz bardziej niebezpieczne miejsca i obierając nowy cel swojej jazdy nie wjechać na niosącą unicestwienie końcową stację. A czynią tak poprzez głoszenie Prawdy.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Ponieważ Stworzyciel nie może niczego zmienić ze względu na doskonałość swojej Woli, to udzielanie przez Niego wszelkiej pomocy musi także przebiegać dokładnie według istniejących praw. Innymi słowy: Jego Wola jest doskonała od prapoczątku. Tak samo jest oczywiście doskonały także każdy z nowych czynów Jego Woli. A z tego wnika, że owe nowe czyny Bożej Woli zawierają w sobie na pewno te same prawa, co czyny dotychczasowe. W wyniku tego dokładnie zaszeregują się one znowu do rozwojowego procesu świata subtelnomaterialnego i gęstomaterialnego.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Inna możliwość, właśnie w wyniku Bożej doskonałości, jest na zawsze wykluczona. W ramach owego przewidywania, jak już przedtem wytłumaczyłem, przebiegła także obietnica cielesnego przyjścia Mojego Syna Bożego, poprzez zwiastowanie Prawdy miałem ludzi przekonać do przestawienia zwrotnicy.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Sam czyn przestawienia zwrotnicy muszą zgodnie z prawami przeprowadzić ludzkie duchy. Dlatego nie można z góry przewidzieć, jaka będzie ich decyzja. Przecież dokładnie przewidziane razem z wszelkimi zakrętami aż do ich końcowej stacji mogą być tylko drogi przez ludzkie duchy już wybrane, drogi, które zgodnie z własną wolną decyzją wybrały one w momencie przestawienia zwrotnicy.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Jest konsekwentnym i naturalnym to, że przepowiednie nie biorą pod uwagę tych miejsc zwrotów, w których decyduje wolna wola ludzkości. Albowiem tak samo, jak cała reszta, trwa niezłomnie także owo prawo do wolnego podejmowania decyzji, ponieważ jest w harmonii z Bożą doskonałością i odpowiada naturalnym prawom powstawania i rozwoju w stworzeniu. A ponieważ Stworzyciel dał ludzkim duchom owo prawo w momencie, kiedy pozwolił im powstać w duchowo istotnym, nie chce więc już z góry wiedzieć, jaka będzie ich decyzja.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Tylko skutki tej decyzji może dokładnie przewidywać do samego końca, ponieważ będą one rozwijały się już w ramach Jego Woli zawartej w prawach subtelnomaterialnego i gęstomaterialnego stworzenia.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Gdyby działo się inaczej, to byłoby to niedociągnięciem Bożej doskonałości, a to jest absolutnie wykluczone.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Człowiek więc powinien stale sobie uświadamiać swoją niezmierną odpowiedzialność i powinien pamiętać, że w podejmowaniu swoich podstawowych decyzji jest naprawdę niezależny. Lecz on niestety uważa siebie albo za całkowicie uzależnionego niewolnika, albo na odwrót – zarozumiale myśli o sobie, że jest częścią boskiego.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Powodem takiego myślenia jest prawdopodobnie to, że w obu wypadkach zakłada, że nie jest za nic odpowiedzialny. W pierwszym przypadku, jako twór zbyt niepozorny i uzależniony, a w drugim, jako ktoś, kto z żadną odpowiedzialnością nie musi się liczyć. Jedno i drugie jest jednak błędem! Może uważać siebie za kogoś, komu wolno w konkretnych przypadkach podejmować niezależną decyzję, z zachowaniem jednak pełnej odpowiedzialności za to, co czyni. Za kogoś, kogo obdarzono wielkim zaufaniem i komu nie wolno tego zaufania zawieść złym gospodarowaniem.–</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Stworzyciel właśnie w wyniku swojej własnej doskonałości musi liczyć się także z podejmowaniem przez ludzkość błędnych decyzji, jeżeli posyła jej bezpośrednią pomoc. W takich wypadkach Stworzyciel w swojej mądrości i miłości posiada przygotowane jeszcze inne drogi, albowiem mądrość i miłość są zgodnie z prawami naturalnie tak samo Jego cechami. Owe nowe drogi nawiązują później do dróg poprzednich, zerwanych w wypadku ewentualnego popełnienia przez ludzkość błędu.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Tak więc już przed przyjściem Moim na ziemię zostało przygotowane w wiecznym królestwie Ojca ponowne zwiastowanie Prawdy na wypadek, gdyby ludzkość, nie bacząc na olbrzymie poświęcenie Miłości Boga Ojca, zawiodła. Gdyby ludzkość nie usłuchała tego, co Ja Syn Boży ogłaszałem z czysto bożego stanowiska, gdyby po Moich ostrzeżeniach nie przestawiła zwrotnicy w kierunku przeze Mnie wskazanym, lecz ślepo podążała po swych dotychczasowych do zguby prowadzących drogach, to wtedy miał do niej wyruszyć jeszcze jeden posłaniec Boży. Miał być swoim najbardziej wewnętrznym sednem bardziej zbliżony do ludzi niż Ja Syn Boży i mógłby być dla ludzkości jeszcze raz, w ostatniej chwili przywódcą, który ostrzegłby ich, gdyby&#8230; owa ludzkość zechciała słyszeć Jego głos Prawdy. Tym wysłańcem był Syn Człowieczy.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Ja Syn Boży, Chrystus, o tym wiedziałem. Kiedy podczas swoich wędrówek zobaczyłem, jak bardzo ludzkie duchy są zarośnięte chwastami i jałowe, to stało się dla Mnie jasne, że Mój pobyt na ziemi nie przyniesie takich owoców, jakie musiałyby dojrzeć gdyby ludzkość zechciała dobra. Głęboko nad tym rozpaczałem, ponieważ równocześnie widziałem także do czego to wszystko musi doprowadzić i jaki będzie nieunikniony koniec, który przyjść musi jako skutek ludzkich poczynań i ich chcenia. To przewidywanie umożliwiały Mi prawa w stworzeniu, które przecież tak dobrze znałem i znam, prawa, w których zakotwiczona jest Wola Mojego Ojca.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Wtedy to zacząłem mówić o Synu Człowieczym, o Jego przyjściu, które stanie się konieczne z powodu wydarzeń mających nadejść. Moje Przesłanie pozostawiało ludzkości do wyboru dwie drogi, z których każdy mógł skorzystać w zależności od swojej decyzji. Jedna z nich to droga, po której szli zdecydowani naśladowcy Moich nauk i która wyprowadziła ich w górę z dala od zniszczeń. Druga, to droga fałszywego wyboru i stopniowego opadania w dół po równi pochyłej, które musi zakończyć się unicestwieniem. Im dłużej wypełniałem swoje wzniosłe posłanie, tym bardziej jasne stawało się dla Mnie, że olbrzymia większość ludzkości wybrała drogę drugą, drogę prowadzącą do zguby.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Od tego momentu Ja Jezus formułował swoje wypowiedzi o Synu Człowieczym w bezpośrednie obietnice i zwiastowania, na przykład kiedy mówiłem: »Ale kiedy przyjdzie Syn Człowieczy&#8230;« itd.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">W ten sposób oznaczałem czas niedługo przed grożącym unicestwieniem, które wyniknie, według Bożych praw w świecie materialnym, z zajęcia niewłaściwego stanowiska ludzkości wobec Przesłania Mojego jako końcowy wynik upartego podążania ludzkości w kierunku dawno temu obranym. Widząc to, bardzo cierpiałem, ponieważ jestem Miłością.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Każde podanie, według którego Ja Jezus, Syn Boży, nazywałem siebie równocześnie Synem Człowieczym, jest mylne. Owa nielogiczność nie jest w zgodzie ani z Bożymi prawami, ani nie można posądzać o nią Mnie Syna Bożego, prawa te bowiem znałem i znam i sam je wypełniam.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Moi uczniowie nie wiedzieli, co z owymi dwoma pojęciami mają zrobić, co przecież całkiem jasno wynika ze stawianych przez nich pytań. Błędne pojmowanie pochodzi wyłącznie od nich i utrzymuje się do dzisiaj. Mniemali, że Ja Syn Boży oznaczałem pojęciem »Syn Człowieczy« samego siebie i z tym założeniem przekazywali ów błąd także potomnym. Późniejsze generacje także nie zastanawiały się nad tym faktem głębiej niż sami apostołowie, lecz po prostu przechodziły nad nim do porządku dziennego. Było to spowodowane częściowo bojaźnią, a częściowo wygodnictwem. Gdyby naprawiły ów błąd, to wszechogarniająca Miłość Stworzyciela jawiłaby się jeszcze wyraźniej i mocniej.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Syn Człowieczy podążał śladami Moimi Syna Bożego, przejął i dalej poniósł Moje posłannictwo oraz wystąpił przed ludzkością na ziemi jako wysłaniec Boga Ojca, by głoszeniem Prawdy ściągnąć ją z dotychczasowej drogi i doprowadzić do dobrowolnego zajęcia innego stanowiska, oddalającego od miejsc zatracenia, które na nią obecnie czekają.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Syn Boży – Syn Człowieczy! Nie tak trudno przecież pojąć, że musi być różnica między tymi pojęciami. Każde z nich posiada swój dokładnie ograniczony i zupełnie różny sens. Jakiekolwiek mieszanie tych pojęć i sprowadzanie ich do pojęcia jednego jest bezpośrednim dowodem na lenistwo w myśleniu. Słuchacze i czytelnicy Moich wykładów będą wiedzieli o naturalnym przebiegu procesu, który wywodzi się z Praświatła, od Boga Ojca i sięga aż do gęstomaterialnej planety. Ja Syn Boży szybko przechodząc przez wszystkie poziomy dotarłem z Bożej bezistotności do świata gęstomaterialnego, aby tam się wcielić. Był to proces promieniowania. Dlatego trzeba pełnym prawem nazywać Mnie Synem Bożym, ciałem uczynionym. A ponieważ przez duchowo istotne, skąd dopiero wywodzi się ludzki duch, przeszedłem szybko, to nie mogłem tam, podobnie zresztą jak w później następującej subtelnomaterialnej części stworzenia, tak mocno zakotwiczyć, aby móc przyjąć na swoje Boże bezistotne sedno silne warstwy ochronne owych różnych gatunków. Warstwy te pozostały wówczas cienkie, aczkolwiek w innym wypadku spełniałyby rolę płaszcza ochronnego tak jak pełnią je dzisiaj.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Było to wygodą polegającą na tym, że Boże z Mojego wnętrza z większą łatwością promieniowało i biło na zewnątrz, równocześnie jednak Boże to można było o wiele łatwiej zauważyć, a to na nisko położonych i nieprzyjaźnie nastawionych do Światła terenach było równoznaczne z o wiele gwałtowniejszymi atakami. Moje mocne, a równocześnie słabo zakryte w gęstomaterialnej otoczce Boże wnętrze musiało być dla ludzi czymś obcym, czymś dla nich zbyt odległym.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Można to wyobrazić sobie również tak, że Boże wnętrze Moje Jezusa nie było wystarczająco wyposażone, aby przebywać w nizinach gęstomaterialnej ziemi, albowiem brakowało otoczek przyjętych z duchowo istotnego oraz subtelnomaterialnego. Brzegi przepaści pomiędzy Bożym, a ziemią zostały połączone tylko słabo.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">A ponieważ ludzie nie cenili sobie owego daru Miłości Bożej i nie ochraniali Mnie, co naturalnie wynika z natury wszystkiego, co ciemne, to przejawiali w stosunku do Mnie światłego Syna Bożego wrogość i nienawiść. Dlatego musiał przyjść drugi wysłaniec w Synu Człowieczym, który posiadał o wiele lepsze wyposażenie, ułatwiające jemu pobyt w świecie gęstomaterialnym.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Także Syn Człowieczy jest Bożym wysłańcem i pochodzi z Bożego bezistotnego. Również w tym wypadku chodzi o proces promieniowania. Został jednak przed swoim wysłaniem do świata gęstomaterialnego inkarnowany najpierw do wiecznego praduchowo istotnego, aby w ten sposób mocniej połączyć się z tym sednem ducha, z którego wywodzi się nasienie ducha ludzkiego! W ten sposób Boże bezistotne sedno owego drugiego wysłańca zbliżyło się do źródeł pochodzenia ludzkiego ducha, będąc w wyniku tego lepiej chronione i uzyskując przeciwko niemu bezpośrednią siłę.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Dopiero stamtąd został wysłany do świata gęstomaterialnego i to w taki sposób, że we właściwym czasie wszedł na pole walki, aby móc wskazać właściwą drogę do królestwa Ojca wszystkim tym, którzy Boga poważnie poszukują i proszą o duchowe prowadzenie. Równocześnie także po to, aby chronić ich przed atakami zmierzających ku dołowi nieprzyjaciół.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">I co się okazało ludzkość nie przyjęła Bożego posła w formie Syna Człowieczego, Jego Przesłanie Świętego Graala zostało nie przyjęte duchowo, mosty więc pozrywał i odszedł z tej ziemi skąd przyszedł.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Światło poznało, że już nic ziemskim duchom nie pomoże, więc przyszedłem doskonale wyposażony ponownie Ja Syn Boży, ale dziś jako sędzia żywych i umarłych duchowo. Zakończyłem Sąd Ostateczny dnia 07.09.2007 roku i rozpocząłem budowę Królestwa Bożego na ziemi.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Dlatego bądźcie czujni, byście Mnie poznali, dziś jest Mój czas, albowiem przynoszę decydujący okres także dla was!</h3>
<h3 style="text-align:justify;">*Wykład: »TAJEMNICA LUCYFERA«</h3>
<h3 style="text-align:justify;">**Wykład: »ODPOWIEDZIALNOŚĆ«</h3>
<h3 style="text-align:justify;">***Wykład: »CZŁOWIEK I JEGO WOLNA WOLA«</h3>
<p style="text-align:justify;"><span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://jezusgraal.wordpress.com/2009/10/03/porzadek-swiata/"><img src="http://img.youtube.com/vi/8UoJywp9hgE/2.jpg" alt="" /></a></span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://jezusgraal.wordpress.com/2009/10/03/porzadek-swiata/"><img src="http://img.youtube.com/vi/8PMEM0W7WBE/2.jpg" alt="" /></a></span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://jezusgraal.wordpress.com/2009/10/03/porzadek-swiata/"><img src="http://img.youtube.com/vi/LJC68QT-Sq4/2.jpg" alt="" /></a></span></p>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/jezusgraal.wordpress.com/410/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/jezusgraal.wordpress.com/410/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/jezusgraal.wordpress.com/410/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/jezusgraal.wordpress.com/410/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/jezusgraal.wordpress.com/410/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/jezusgraal.wordpress.com/410/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/jezusgraal.wordpress.com/410/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/jezusgraal.wordpress.com/410/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/jezusgraal.wordpress.com/410/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/jezusgraal.wordpress.com/410/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=jezusgraal.wordpress.com&blog=4525264&post=410&subd=jezusgraal&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://jezusgraal.wordpress.com/2009/10/03/porzadek-swiata/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="" medium="image">
			<media:title type="html">jezuschrystuspl</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://img.youtube.com/vi/8UoJywp9hgE/2.jpg" medium="image" />

		<media:content url="http://img.youtube.com/vi/8PMEM0W7WBE/2.jpg" medium="image" />

		<media:content url="http://img.youtube.com/vi/LJC68QT-Sq4/2.jpg" medium="image" />
	</item>
		<item>
		<title>SFERY ŚWIATŁA I RAJ</title>
		<link>http://jezusgraal.wordpress.com/2009/09/03/sfery-swiatla-i-raj/</link>
		<comments>http://jezusgraal.wordpress.com/2009/09/03/sfery-swiatla-i-raj/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 03 Sep 2009 10:49:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jezus Chrystus</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przesłanie Świętego Graala]]></category>
		<category><![CDATA[Jezus Chrystus]]></category>
		<category><![CDATA[Promienne światło! Olśniewająca czystość! Błoga lekkość!]]></category>
		<category><![CDATA[SFERY ŚWIATŁA I RAJ]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://jezusgraal.wordpress.com/?p=400</guid>
		<description><![CDATA[SFERY ŚWIATŁA I RAJ
82.
Promienne światło! Olśniewająca czystość! Błoga lekkość!
Już te słowa mówią tyle, że chyba nie trzeba szczegółów. Im mniej ciało subtelnomaterialne, a więc płaszcz ludzkiego ducha w zaświatach, jest obciążony skłonnościami do spraw niskich i podłych, żądzą gęstomaterialnych korzyści i wygód, tym mniej one go wabią. Tym bardziej subtelne, a w wyniku tego lżejsze, [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=jezusgraal.wordpress.com&blog=4525264&post=400&subd=jezusgraal&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><h2 style="text-align:justify;">SFERY ŚWIATŁA I RAJ</h2>
<h3 style="text-align:justify;">82.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Promienne światło! Olśniewająca czystość! Błoga lekkość!</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Już te słowa mówią tyle, że chyba nie trzeba szczegółów. Im mniej ciało subtelnomaterialne, a więc płaszcz ludzkiego ducha w zaświatach, jest obciążony skłonnościami do spraw niskich i podłych, żądzą gęstomaterialnych korzyści i wygód, tym mniej one go wabią. Tym bardziej subtelne, a w wyniku tego lżejsze, jest także jego subtelnomaterialne ciało, formujące się według jego chcenia i tym szybciej zostanie w wyniku swojej lekkości wyniesiony do światlejszych sfer, które odpowiadają mniejszej gęstości jego subtelnomaterialnego ciała.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Im owo subtelnomaterialne ciało staje się mniej gęste, delikatniejsze i bardziej ruchliwe, a tak dzieje się w wyniku jego oczyszczania z niskich żądz, tym będzie bardziej jasne i światłe. Albowiem potem duchowo istotne jądro ludzkiego ducha, które samo w swym sednie jest promienne, promieniuje coraz bardziej intensywnie poprzez bardziej wysubtelnione ciało także na zewnątrz. I na odwrót – w niższych sferach owo zawsze promieniujące jądro człowieka jest zasłonięte i przytłumione o wiele większą gęstością i ciężarem ciała subtelnomaterialnego.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Również w sferach światła odnajdzie zawsze każdy ludzki duch jednorodność według stanu jego ciała subtelnomaterialnego, czyli duchy myślące tak samo, jak on. A ponieważ tylko ludzie naprawdę szlachetni, tacy którzy chcą dobra, są zdolni podążać wzwyż, wyzwoleni od niskich żądz, dlatego taki duch spotkać tam może tylko ludzi szlachetnych, z nim jednorodnych. Można także łatwo pojąć, że mieszkańcy owych sfer nie cierpią, lecz wręcz odwrotnie – przyjmują błogosławieństwo wychodzące od ludzi tak samo szlachetnych. Jasne jest także to, że w takim otoczeniu człowiek czuje się błogo i przez to sam wzbudza swoim postępowaniem u innych radość, którą współprzeżywa. Można powiedzieć, że wędruje po niwach ludzi szczęśliwych, a więc wśród tych, którzy czują się błogo.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Jego radość ze wszystkiego, co czyste i szlachetne, będzie w ten sposób pobudzana, coraz bardziej wzmacniana i będzie go nieść coraz dalej i dalej. Jego subtelnomaterialne ciało zostanie na wskroś przeniknięte owym uczuciem, będzie coraz bardziej delikatne i jasne, tak więc blask duchowo istotnego jądra będzie coraz mocniejszy. W końcu odpadną, jakby spalone w płomieniach, także ostatnie resztki subtelnomaterialnego ciała. Ludzki duch, który w ten sposób stał się doskonałą i świadomą osobowością, będzie mógł w swojej doskonałej duchowo istotnej formie przekroczyć granicę do duchowo istotnego. Dopiero wtedy wchodzi do wiecznego królestwa Boga Ojca, do nieprzemijającego raju.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">I tak, jak malarz nie może w żaden sposób obrazem wyrazić rzeczywistej męki tych, którzy żyją w sferach ciemności, nie może również przelać na płótno radosnej euforii będącej esencją życia w światłych sferach, chociaż te sfery należą jeszcze do przemijającej subtelnomaterialności, a duch jeszcze nie przekroczył granicy do wiecznego królestwa Boga Ojca.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Podejmowanie jakichkolwiek prób opisu lub obrazowego podania życia na owych poziomach byłoby w każdym wypadku wyjałowieniem rzeczywistości i przyniosłoby ludzkiemu duchowi tylko szkodę zamiast pożytku.</h3>
<p style="text-align:justify;"><span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://jezusgraal.wordpress.com/2009/09/03/sfery-swiatla-i-raj/"><img src="http://img.youtube.com/vi/eR_SOWvQV-0/2.jpg" alt="" /></a></span></p>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/jezusgraal.wordpress.com/400/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/jezusgraal.wordpress.com/400/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/jezusgraal.wordpress.com/400/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/jezusgraal.wordpress.com/400/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/jezusgraal.wordpress.com/400/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/jezusgraal.wordpress.com/400/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/jezusgraal.wordpress.com/400/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/jezusgraal.wordpress.com/400/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/jezusgraal.wordpress.com/400/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/jezusgraal.wordpress.com/400/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=jezusgraal.wordpress.com&blog=4525264&post=400&subd=jezusgraal&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://jezusgraal.wordpress.com/2009/09/03/sfery-swiatla-i-raj/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="" medium="image">
			<media:title type="html">jezuschrystuspl</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://img.youtube.com/vi/eR_SOWvQV-0/2.jpg" medium="image" />
	</item>
		<item>
		<title>SFERY CIEMNOŚCI I ZATRACENIE</title>
		<link>http://jezusgraal.wordpress.com/2009/08/27/sfery-ciemnosci-i-zatracenie/</link>
		<comments>http://jezusgraal.wordpress.com/2009/08/27/sfery-ciemnosci-i-zatracenie/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 27 Aug 2009 12:52:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jezus Chrystus</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przesłanie Świętego Graala]]></category>
		<category><![CDATA[Jezus Chrystus]]></category>
		<category><![CDATA[Kiedy ziemscy ludzie widzą obrazy przedstawiające życie w tak zwanym piekle]]></category>
		<category><![CDATA[kto szuka w tym przynajmniej ziarnka prawdy. A przecież nawet najbardziej koszmarna fantazja nie potrafi choć w przybliżeniu wytworzyć obrazu utrapień życia w sferach ciemności.]]></category>
		<category><![CDATA[SFERY CIEMNOŚCI I ZATRACENIE]]></category>
		<category><![CDATA[to przechodzą obok wzruszając ramionami z ironicznym i współczującym uśmieszkiem na ustach i myślą]]></category>
		<category><![CDATA[że takie okropności może wymyślić tylko chora fantazja lub fanatyczna ślepa wiara. Rzadko można natrafić na kogoś]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://jezusgraal.wordpress.com/?p=398</guid>
		<description><![CDATA[SFERY CIEMNOŚCI I ZATRACENIE
81.
Kiedy ziemscy ludzie widzą obrazy przedstawiające życie w tak zwanym piekle, to przechodzą obok wzruszając ramionami z ironicznym i współczującym uśmieszkiem na ustach i myślą, że takie okropności może wymyślić tylko chora fantazja lub fanatyczna ślepa wiara. Rzadko można natrafić na kogoś, kto szuka w tym przynajmniej ziarnka prawdy. A przecież nawet [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=jezusgraal.wordpress.com&blog=4525264&post=398&subd=jezusgraal&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><h2 style="text-align:justify;">SFERY CIEMNOŚCI I ZATRACENIE</h2>
<h3 style="text-align:justify;">81.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Kiedy ziemscy ludzie widzą obrazy przedstawiające życie w tak zwanym piekle, to przechodzą obok wzruszając ramionami z ironicznym i współczującym uśmieszkiem na ustach i myślą, że takie okropności może wymyślić tylko chora fantazja lub fanatyczna ślepa wiara. Rzadko można natrafić na kogoś, kto szuka w tym przynajmniej ziarnka prawdy. A przecież nawet najbardziej koszmarna fantazja nie potrafi choć w przybliżeniu wytworzyć obrazu utrapień życia w sferach ciemności.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Jakże biedni i ślepi są ci, którzy myślą, że mogą obok tego przejść lekkomyślnie i z lekceważącymi gestami! Nadeszła chwila, w której przyszła Prawda i wstrząsa ziemskimi ludźmi, a ich lekkomyślność mści się gorzko. Nie pomoże obecnie wzdraganie się i odwracanie wzroku w inną stronę. Zostają porywani w wir, który na nich czeka, ponieważ wystarczająco wcześnie nie odrzucili swoich przekonań, opierających się na niewiedzy, zdradzających zawsze tylko ich wewnętrzną pustkę i ograniczenie.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Ludzie ci przeżywają pierwsze wielkie zaskoczenie od razu wtedy, kiedy ich subtelnomaterialne ciało uwalnia się od ciała gęstomaterialnego*, gdy widzą, że ich świadomy byt, świadome życie w ten sposób się nie zakończyło. Pierwszym skutkiem tego jest chaos w ich wnętrzach, do którego wkrótce potem dołącza niezmierna tęsknota, często zamieniająca się w tępe oddanie lub pełną strachu desperację! Na nic ich wzdragania, narzekania, a nawet prośby, ponieważ zbierają to, co zasiali w swoim ziemskim życiu.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Jeżeli ziemscy ludzie śmiali się z zesłanego im przez Boga Słowa, mówiącego im o życiu po ziemskiej śmierci oraz o połączonej z tym odpowiedzialności za każdą mocniejszą myśl i czyn, to wtedy najłagodniejszą rzeczą, jaka ich czeka, jest to, czego chcieli: głęboka ciemność! Ich subtelnomaterialne oczy, uszy i usta są zamknięte w wyniku ich własnego chcenia. W swym nowym otoczeniu poruszają są głusi, ślepi i niemi.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">To najłagodniejsze, co może ich spotkać. Przewodnik, będący równocześnie pomocnikiem z tamtego świata, nie posiada żadnych możliwości, aby porozumieć się z nimi, ponieważ oni sami zamknęli się przed nim. To żałosny stan, który powoli może się zmieniać tylko w wyniku wewnętrznego dojrzewania takiego człowieka, dojrzewania spowodowanego narastającą desperacją. Wraz ze wzrastającą tęsknotą do Światła, wznoszącą się z takich umęczonych duchów, jako nieustanne wołanie o pomoc, jego otoczenie nareszcie coraz bardziej rozjaśnia się, aż w końcu może zobaczyć także inne, również tak jak on potrzebujące pomocy duchy.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Jeżeli stara się owym duchom tkwiącym w większych niż on ciemnościach pomagać, aby także wokół nich było jaśniej, to uzyskuje przez to więcej sił w wyniku swojego wysiłku, który musi przejawić w swym pragnieniu pomagania. W określonym momencie jest już na tyle silny, że może do niego podejść inny, bardziej zaawansowany, który może z kolei jemu pomóc dotrzeć do bardziej światłych okolic.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Wszyscy tacy tkwią więc smutnie w owych sferach, ponieważ ich subtelnomaterialne ciała nie mają sił, aby się poruszać, albowiem nie chciały niczego wiedzieć o zaświatach. Dlatego mogą tylko z wysiłkiem i niepewnie pełzać po ziemi, jeżeli się w ogóle kiedykolwiek poruszą.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Inni poruszają się w owych ciemnościach na oślep, potykają się i upadają, podnoszą się i znów upadają, a uderzając się o okoliczne ostre kanty ranią się często bardzo boleśnie. Tak więc ludzki duch opadnie zawsze do tej sfery, która dokładnie odpowiada jego subtelnomaterialnemu ciężarowi, a to oznacza, że jest z tego samego, co owa sfera, gatunku subtelnej materii. Tak może się dziać tylko w wyniku tego, że duch będąc ciemny posiada równocześnie większą gęstość, czego skutkiem jest odpowiedni ciężar. Tym samym nowa okolica ducha jest tak samo dla niego namacalna i konkretna, jak było dla niego w gęstomaterialnym ciele jego gęstomaterialne otoczenie. Dlatego każdy upadek czy uderzenie, każde skaleczenie odczuwane jest w zaświatach tak samo boleśnie, jak odczuwało to gęstomaterialne ciało podczas ziemskiego życia na gęstomaterialnej ziemi.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Tak dzieje się w każdej sferze bez względu na to, jak głęboko lub wysoko się znajduje. Taka sama materia – taka sama zdolność odbierania bodźców zewnętrznych – taka sama niemożność wzajemnego przenikania. Wszystko, co pochodzi z wyższych sfer lub też każda wyższego gatunku substancja czy materia, może jednak bez przeszkód przenikać przez gatunki niższe, bardziej gęste tak samo, jak wszystko subtelnomaterialne przenika gęstomaterialne, będące innego gatunku.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Co innego dzieje się z duchami, które oprócz tego, że nie posiadają żadnej wiedzy o sprawach świata pozagrobowego, muszą jeszcze dodatkowo odcierpieć różne bezprawia, których się dopuściły. Sam czyn jest sprawą samą w sobie. Może zostać odpokutowany w chwili, kiedy poszkodowany całkowicie i szczerze sprawcy wybaczy.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Tym jednak, co ducha człowieka krępuje mocniej, jest pazerność lub skłonność pobudzająca go do popełniania jednego lub więcej czynów. Skłonności te żyją w ludzkich duchach dalej także po ich odejściu, po rozstaniu się z ciałem gęstomaterialnym. W ciele subtelnomaterialnym skłonność ta przejawi się od razu jeszcze mocniej, albowiem odpadły ograniczenia stawiane do tej pory przez gęstomaterialność, i ponieważ odczuwanie działa potem o wiele żywiej i bardziej bezpośrednio.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Skłonność ta ma również znaczący wpływ na gęstość, a więc na ciężar ciała subtelnomaterialnego. W wyniku tego ciało subtelnomaterialne po wyzwoleniu się z ciała gęstomaterialnego opada od razu w sferę dokładnie odpowiadającą jego ciężarowi, która jest więc tak samo, jak owo ciało gęsta. Tam odnajdzie także wszystkich tych, którzy podlegają tej samej skłonności. Jego własna skłonność wzmocni się jeszcze bardziej pod wpływem promieniowania owych duchów i człowiek ten zacznie się wprost szaleńczo jej oddawać. Tak samo będą oczywiście postępować inni, którzy tam z nim przebywają.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Łatwo chyba zrozumieć, że takie burzliwe i nieskrępowane wyżywanie się jest dla otoczenia niezmiernie uciążliwe. Ponieważ jednak przeżywanie w takich sferach jest oparte tylko na wzajemności, to każda jednostka musi gorzko zakosztować na własnej skórze tego, co ona sama stara się nieustannie czynić innym. Tak więc życie tam jest piekłem, dopóki ludzki duch nie zmęczy się i nie poczuje obrzydzenia do tego, co sam czyni. Dopiero po upływie dłuższego czasu nareszcie obudzi się w nim powoli życzenie wydostania się z takiego otoczenia.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Owo życzenie i obrzydzenie są początkiem poprawy. Przerastają aż w wołanie o pomoc, w końcu w modlitwę. Dopiero potem może zostać podana pomocna dłoń, lecz to trwa dziesiątki, ba, setki lat, a nawet dłużej. Skłonność zakorzeniona w ludzkim duchu jest więc tym, co człowieka pęta najmocniej.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Z tego wynika, że o wiele łatwiej i o wiele szybciej można odpokutować nieprzemyślany czyn niż skłonność w człowieku zawartą i to bez względu na to czy przejawiła się czynem, czy też nie!</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Człowiek mający w swym wnętrzu jakąkolwiek nieczystą skłonność, która nawet nie zdąży się przejawić czynem w wyniku panujących na ziemi korzystnych warunków, będzie musiał bardziej cierpieć niż ten, który w swojej lekkomyślności spowodował raz czy nawet kilka razy cierpienie kogoś drugiego nie czyniąc tego w złym zamiarze. O ile lekkomyślny czyn może być w tym wypadku od razu wybaczony, a więc nie stanie się przyczyną złej karmy, o tyle skłonność można wybaczyć dopiero wtedy, kiedy w człowieku całkiem wygaśnie. A skłonności jest wiele. Może chodzić o chęć zbijania majątku lub blisko niej leżące skąpstwo, brudną zmysłowość, skłonność do kradzieży lub mordowania i podpalania czy nawet tylko dążenie do oszustw lub lekkomyślna niedbałość. Niezależnie od tego w każdym takim wypadku skłonność spowoduje opadnięcie człowieka tam, gdzie znajdują się duchy z nim jednorodne i tam także go to ciągnie.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Nie ma sensu opisywać scen z tamtego życia. Są one często tak straszliwe, że ludzki duch żyjący na ziemi i tak nie uwierzyłby w ich realność, nawet gdyby mógł to zobaczyć. Nawet potem ciągle jeszcze myślałby sobie, że to na pewno majaczenie wywołane chorą wyobraźnią. Niech zadowoli go fakt odczuwania przez niego względem tego moralnego oporu, który uwalnia go z pęt wszystkiego, co podłe i niskie, aby na jego drodze ku Światłu nie było już żadnych przeszkód.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Takie były sfery ciemności, które powstały w wyniku starań Lucyfera o wprowadzenie swoich zasad. Wieczny kołobieg stworzenia podąża naprzód i zbliża się do punktu, od którego rozpoczyna się rozpad, podczas którego wszystko materialne utraci swą formę i rozpadnie się w pranasiona. W wyniku dalszego ruchu stworzenia powstaną potem nowe powiązania, nowe kształty, posiadające świeżą moc i dziewiczy grunt. Co nie mogło się w porę wyzwolić z pęt gęstej i subtelnej materii, a tym samym przekroczyć najwyżej położonej, najbardziej subtelnej i najlżejszej granicy w kierunku duchowo istotnego pozostawiając za sobą wszystko to, co materialne, pozostanie razem z materią bezkompromisowo wciągnięte w rozpad. Tym samym ulegnie także zniszczeniu jego forma oraz wszystko, co związane jest z osobowością. I dopiero to jest wiecznym potępieniem. To wygaśnięcie wszystkiego, co łączy się ze świadomością własnej osoby! I dla ziemi taki czas już nastał!</h3>
<h3 style="text-align:justify;">*Wykład: »ŚMIERĆ«</h3>
<p style="text-align:justify;"><span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://jezusgraal.wordpress.com/2009/08/27/sfery-ciemnosci-i-zatracenie/"><img src="http://img.youtube.com/vi/7JIByIip5iY/2.jpg" alt="" /></a></span></p>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/jezusgraal.wordpress.com/398/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/jezusgraal.wordpress.com/398/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/jezusgraal.wordpress.com/398/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/jezusgraal.wordpress.com/398/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/jezusgraal.wordpress.com/398/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/jezusgraal.wordpress.com/398/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/jezusgraal.wordpress.com/398/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/jezusgraal.wordpress.com/398/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/jezusgraal.wordpress.com/398/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/jezusgraal.wordpress.com/398/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=jezusgraal.wordpress.com&blog=4525264&post=398&subd=jezusgraal&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://jezusgraal.wordpress.com/2009/08/27/sfery-ciemnosci-i-zatracenie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="" medium="image">
			<media:title type="html">jezuschrystuspl</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://img.youtube.com/vi/7JIByIip5iY/2.jpg" medium="image" />
	</item>
		<item>
		<title>TAJEMNICA LUCYFERA</title>
		<link>http://jezusgraal.wordpress.com/2009/08/17/tajemnica-lucyfera/</link>
		<comments>http://jezusgraal.wordpress.com/2009/08/17/tajemnica-lucyfera/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 17 Aug 2009 21:19:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jezus Chrystus</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przesłanie Świętego Graala]]></category>
		<category><![CDATA[ANTYCHRYST]]></category>
		<category><![CDATA[co miało związek z Lucyferem]]></category>
		<category><![CDATA[Imanuel]]></category>
		<category><![CDATA[jak gdyby wszystko bało się całun ten chociaż trochę odsłonić.]]></category>
		<category><![CDATA[Jezus Chrystus]]></category>
		<category><![CDATA[rozum]]></category>
		<category><![CDATA[TAJEMNICA LUCYFERA]]></category>
		<category><![CDATA[WSZYSTKO]]></category>
		<category><![CDATA[zasłonięto szarym całunem. Wydaje się]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://jezusgraal.wordpress.com/?p=386</guid>
		<description><![CDATA[TAJEMNICA LUCYFERA
80.
Wszystko, co miało związek z Lucyferem, zasłonięto szarym całunem. Wydaje się, jak gdyby wszystko bało się całun ten chociaż trochę odsłonić.
Strach ten jest w rzeczywistości tylko niemożnością przeniknięcia do królestwa ciemności. Fakt, że człowiek tego uczynić nie może, wypływa całkiem prosto i naturalnie z tego, że duch ludzki nawet tutaj nie potrafi dotrzeć tak [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=jezusgraal.wordpress.com&blog=4525264&post=386&subd=jezusgraal&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><h2 style="text-align:justify;">TAJEMNICA LUCYFERA</h2>
<h3 style="text-align:justify;">80.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Wszystko, co miało związek z Lucyferem, zasłonięto szarym całunem. Wydaje się, jak gdyby wszystko bało się całun ten chociaż trochę odsłonić.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Strach ten jest w rzeczywistości tylko niemożnością przeniknięcia do królestwa ciemności. Fakt, że człowiek tego uczynić nie może, wypływa całkiem prosto i naturalnie z tego, że duch ludzki nawet tutaj nie potrafi dotrzeć tak daleko, ponieważ dla jego gatunku wyznaczono pewną granicę. Tak samo, jak nie może dotrzeć do najwyższych wyżyn, tak również nie może i nigdy nie będzie mógł zejść w najgłębsze głębiny.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Aby wypełnić ową lukę, ludzka fantazja wytworzyła istoty o najróżniejszych postaciach. Mówi się o diable, który występuje pod postaciami co najmniej dziwnymi, o upadłym i potępionym archaniele, o ucieleśnieniu zasad zła i tak dalej. O samej istocie Lucyfera nikt nic nie wie, chociaż szkodził on ludzkiemu duchowi, który w wyniku tego wpadał w silny wir wewnętrznej rozterki, którą można nazwać walką.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Ci, którzy mówią o upadłym archaniele i ci, którzy myślą o ucieleśnieniu zasad zła, są najbardziej bliscy rzeczywistości. Ale nawet w tym wypadku ziemscy ludzie zajęli niewłaściwe stanowisko, z którego powstaje niewłaściwy obraz. Ucieleśnienie zasad zła można sobie wyobrażać jako ich najwyższy szczyt, ich cel, wykwit zła, które stało się ciałem, aby móc się żywotnie przejawić. Moglibyśmy wyobrażać to sobie jako kulminację zła, jego krańcowy skutek.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Lecz Lucyfer był na odwrót twórcą niewłaściwych zasad, był ich punktem wyjściowym i siłą napędową. Działania Lucyfera nawet nie powinno określać się mianem złych zasad. Bardziej zbliżone do prawdy byłoby określenie »zasady fałszywe«, a więc niewłaściwe. A sferą działania owych niewłaściwych zasad było stworzenie materialne.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Tylko w materii spotykają się światłe i ciemne działania, a więc dwie przeciwstawne zasady, które nieustannie wpływają na ludzkiego ducha przechodzącego w swojej ewolucji przez stworzenie materialne. Od tego, z której zasady ludzki duch bardziej korzysta, kierując się przy tym własną wolą, zależne jest to czy będzie podążać w górę, w kierunku Światła, czy w dół, w stronę ciemności.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Niezmierna przepaść znajduje się między Światłem, a ciemnościami. Jest ona wypełniona materialnym stworzeniem, które podlega przemianie wszelkich form i kształtów, a więc rozpadowi istniejących form i znowu wytwarzaniu.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Według praw, które w stworzenie włożyła Wola Boga Ojca, kołobieg jest zupełny i kończy się dopiero wtedy, kiedy powróci w końcu do swojego punktu wyjścia. W ten sposób także wędrówkę ludzkiego ducha można uważać za zakończoną dopiero wtedy, kiedy powróci do duchowości, ponieważ z niej kiedyś wyszedł pod postacią duchowego nasiona.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Kiedy skręci w kierunku ciemności, zagraża jemu przekroczenie najdalej położonej granicy swojej normalnej wędrówki i to, że nie odnajdzie już drogi powrotnej do wzlotu. Lecz tak samo z najbardziej gęstej i najgłębiej położonej subtelnomaterialnej ciemności nie może przekroczyć krańcowej granicy materii i opaść jeszcze głębiej. Z materii może wyjść tylko w górę do królestwa duchowo istotnego, ponieważ ono jest jego punktem wyjścia. Jeżeli jemu się to nie uda, to będzie nieustannie wleczony razem z wielkim kołobiegiem materialnego stworzenia, aż po jego rozkład, ponieważ tam będzie go wstrzymywać jego ciemna, a w wyniku tego gęsta i ciężka subtelnomaterialna otoczka, nazywana także ciałem pozagrobowym.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Rozkład następnie unicestwi indywidualność jego ducha, którą uzyskał podczas swojej wędrówki przez stworzenie, tak więc zazna duchowej śmierci i zostanie rozproszony w duchowe pranasiono.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Sam Lucyfer stał na zewnątrz materialnego stworzenia i dlatego nie był porwany wówczas w rozkład tak, jak dzieje się to z ofiarami kierującymi się jego zasadami. Przecież Lucyfer był z boskiego. Pochodził z jednej części bosko istotnego. Do konfliktu doszło wkrótce po powstaniu materii. Będąc wysłanym, aby w materii pobudzał rozwój duchowo istotnego, nie spełnił tego nakazu tak, jak było to myślane z twórczej Woli Boga Ojca, lecz wybrał drogi odrębne od tych, które owa twórcza Wola jemu wytyczyła. Wybrał je w zgodzie z własnym chceniem, które powstało w nim podczas jego działania w materii.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Nadużył powierzonej jemu mocy wprowadzając także między innymi zasadę kuszenia zamiast zasady pomagającego wspierania. Zasada pomagającego wspierania jest równoznaczna ze służącą miłością. Służąca miłość w sensie Bożym nie ma nic wspólnego z niewolniczą służbą, lecz ma na celu tylko i wyłącznie wzlot ducha, a tym samym także wieczne szczęście bliźniego i według tego również postępuje.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Zasada kuszenia jest wszakże tym samym, co zastawianie pułapek, w które od razu wpadają ludzie nieposiadający dostatecznie mocnego wnętrza, upadają i często jest to ich zgubą. Inni jednak stają się przez to bardziej ostrożni i nabierają sił, tak więc w wyniku tego okazale rozkwitają ku duchowym wyżynom. Wszystko, co słabe, jest jednak już z góry bez litości wydane na zagładę. Zasadzie tej obce są pojęcia dobroci i miłosierdzia; brak jej Miłości Boga Ojca, a tym samym najmocniejszej siły pobudzającej i najsilniejszego oparcia, jakie istnieje.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Kuszenie w raju, o którym mowa w Biblii, pokazuje jak działała zasada Lucyfera. Biblia obrazowo opisuje, jak Lucyfer starał się za pomocą kuszenia wypróbować stałość i siłę ludzkiej pary, aby móc w wypadku najmniejszego zawahania bezlitośnie wpędzić ją na drogę zniszczenia.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Stałość przekonań byłaby dowodem świadczącym o chętnym podporządkowaniu się Woli Bożej, która przejawia się prostymi prawami natury, prawami stworzenia. A ową Wolę, ów Boży nakaz, ludzka para dobrze znała. Gdyby się nie zawahali, równałoby się to jednocześnie posłuszeństwu wobec owych praw. Dopiero owo posłuszeństwo umożliwia człowiekowi korzystanie z nich we właściwy sposób, bez ograniczeń i pozwala jemu stać się naprawdę rzeczywistym »panem w stworzeniu«, ponieważ »podąża z nimi w tym samym kierunku«. Wszystkie siły będą potem człowiekowi służyć i samoczynnie pracować dla jego dobra, ponieważ im się nie sprzeciwia.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Na tym polega spełnianie Przykazań Stworzyciela, które nie chcą niczego, prócz rozwijania i utrzymywania czystych i nieograniczonych możliwości ewolucyjnych, które zawarte są w Jego cudownym dziele. Gdy popatrzy się na to uważniej, to owo proste dostosowanie się do Bożej Woli jest właściwie równe świadomemu współdziałaniu ze zdrowym rozwojem stworzenia lub świata materialnego.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Kto tak nie postępuje, ten jest przeszkodą, która albo musi pozwolić przekształcić się w odpowiednią formę, albo ulega zmiażdżeniu w kołach mechanizmu świata, czyli w prawach stworzenia. Kto nie zechce się ugiąć, zostanie złamany, ponieważ koła się nie zatrzymają.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Lucyfer nie chciał dobrotliwie czekać na powolne dojrzewanie i okrzepnięcie ludzkich duchów, nie chciał być miłującym ogrodnikiem, jakim miał być, ogrodnikiem, który pielęgnuje, podpiera i troszczy się o rośliny powierzone jego opiece. Stał się szkodnikiem. Starał się zniszczyć wszystko, co słabe i bezwzględnie do tego celu dążył.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Przy tym ofiarami, które podlegały jego pokusom i pułapkom, gardził i pragnął, aby za swoją słabość zostały unicestwione.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Wzbudzała w nim także pogardę niski poziom i wulgarność, z jaką ofiary te realizowały jego zasady. To przecież tylko ludzie czynili skutki zasad Lucyfera tak przerażającymi i godnymi potępienia obnażając tym samych siebie. W ten sposób jeszcze bardziej pobudzali Lucyfera, aby widział w nich twory zasługujące tylko i wyłącznie na zniszczenie, a nie na miłość i opiekę.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Realizacja tego dzieła zniszczenia w znacznym stopniu opierała się na tak zwanej zasadzie wyżywania się, która jako naturalny skutek dołączała do zasady kuszenia. Do wyżywania się dochodzi w niskich sferach ciemności. Zasada ta została ostatnio wprowadzona na ziemi przez stosujących tak zwaną psychoanalizę w domniemaniu, że także w warunkach ziemskich człowiek poprzez wyżywanie się dojrzewa i wyzwala.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Jakże straszne spustoszenia musi jednak spowodować wprowadzenie tej zasady na ziemi! Ile w ten sposób powstaje zła, ponieważ na ziemi, w przeciwieństwie do sfer ciemności, przebywają obok siebie nie tylko jednorodni, lecz żyją razem obok siebie ciemniejsi i bardziej światli. Wystarczy w związku z tym przypomnieć sobie o życiu płciowym i innych podobnych sprawach. Jeżeli taka zasada przeniknie pomiędzy ludzi i jest realizowana, to wynikiem musi być tylko Sodoma i Gomora, z których nie ma wyjścia, a zakończyć wszystko mogą tylko największe kataklizmy i zakończą.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Lecz gdybym nawet nie brał pod uwagę wyżej opisanych spraw, to i tak można oglądać dziś już bardzo liczne bez oparcia błądzące ofiary owych »leczniczych terapii«. Ich znikome uświadamianie sobie swojej wartości i resztki ich osobistych wewnętrznych doświadczeń zostały doszczętnie zdeptane i zniszczone przez tych, którym zaufali i którzy mieli im pomóc. Wyglądają jak ludzie, którym systematycznie zrywano z ciała wszystkie części odzienia po to, aby potem zmusić ich do noszenia nowego, dawanego im ubrania. W ten sposób jednak obnażani najczęściej nie mogą już niestety zrozumieć, w jakim celu trzeba ubierać się na nowo.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Wynikiem planowego wnikania w ich najbardziej intymne sprawy i prawa była także stopniowa utrata uczucia wstydu, który utrzymuje indywidualną świadomość i bez którego nic osobistego nie może istnieć. Uczucie to samo jest częścią osobowości.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Na gruncie tak spustoszonym nie można potem budować niczego nowego, niczego mocnego. Ludzie ci, z małymi wyjątkami, pozostają niesamodzielni, co z czasem wzmaga się wręcz w bezradność, albowiem zabrano im nawet owo niewielkie oparcie, które przedtem jeszcze posiadali.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Obie zasady, zasada kuszenia i zasada wyżycia się, są tak ściśle ze sobą połączone, że każde wyżycie się musi bezwarunkowo być poprzedzone kuszeniem. Są one więc doskonałą kontynuacją i szerzeniem zasad Lucyfera.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Prawdziwy lekarz duchów nie musi niczego burzyć. Rozpoznaje drzemiące w ludziach dobre cechy, rozbudza je i w oparciu o nie buduje dalszą pomoc. Działanie według właściwych i prawdziwych zasad przetwarza wątpliwej jakości dążenia na drodze duchowego poznania!</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Lucyfer, ponieważ postępował według zasad nie znających Miłości, musiał oczywiście w naturalny sposób oddalać się coraz bardziej od miłującej Woli wszechmogącego Stworzyciela. Tak doszło do tego, że Lucyfer oddzielił się całkowicie od Światła, wyeliminował się z Niego i opadał coraz głębiej. Lucyfer był tym, który sam siebie od Światła oderwał, stał się wyrzutkiem.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Owo wyobcowanie musiało przebiec także według istniejących odwiecznych praw, według niezmiennej Świętej Woli Boga Ojca, albowiem jest niemożliwością, aby coś przebiegało inaczej.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">A ponieważ wszechmogąca jest jedynie owa Wola Boga Ojca, Twórcy wszechrzeczy, Święta Wola, która mocno tkwi także w materii i panuje nad jej rozwojem, to Lucyfer mógł wprawdzie swoje zasady w materię wnosić, lecz ich skutki mogły poruszać się tylko w granicach podstawowych praw ustanowionych przez Boga Ojca. Musiały się kształtować zgodnie z ich kierunkiem.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Lucyfer w ten sposób mógł tylko wysyłać impulsy, które sprowadzały na niebezpieczne drogi wtedy, kiedy ludzie stosowali się do jego niewłaściwych zasad, lecz w żaden sposób nie mógł ludzi do niczego zmuszać, dopóki sami dobrowolnie nie podejmowali decyzji.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Lucyfer mógł naprawdę tylko kusić. Lecz człowiek, jako taki, stał w materialnym stworzeniu mocniej niż Lucyfer. Stoi więc także o wiele bezpieczniej i będąc pełnym siły nie musi się obawiać, aby mógł go dosięgnąć wpływ Lucyfera. Każdy jest w taki sposób chroniony, że dziesięciokrotna hańba spada na tego, kto pozwoli się zwabić siłą słabszą od niego. Człowiek powinien sobie uświadomić, że sam Lucyfer znajdował się poza materią, ludzie zaś są mocno zakorzenieni na gruncie sobie dobrze znanym.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Lucyferowi chcącemu forsować swoje zasady nie pozostało nic innego, tylko korzystać z watah pomocników będących ludzkimi duchami, które ulegały pokuszeniu.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Lecz każdy ludzki duch dążący w górę może przed owymi pomocnikami nie tylko łatwo się obronić, lecz dysponuje wręcz o wiele większą siłą. Jeden poważniejszy czyn jego woli wystarczy, aby całe takie wojsko zniknęło bez śladu. Tak dzieje się wtedy, jeżeli kuszenie owych sługusów nie wywołało w nim żadnego echa, jeżeli ich nie usłuchał, a wtedy oni nie mieli się czego uchwycić.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Lucyfer byłby całkowicie bezsilny, gdyby ludzie czynili wysiłki zmierzające do poznania podstawowych praw Stworzyciela i gdyby starali się według nich żyć. Oni jednak niestety coraz bardziej wspomagają niewłaściwe zasady, żyjąc tak, jak żyją i dlatego także większość z nich musi zginąć.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Jest nie do pomyślenia, aby jakikolwiek ludzki duch mógł podjąć walkę z samym Lucyferem, a to z tego prostego powodu, że nie mógł do niego dotrzeć, ponieważ należy do innego gatunku podstawowego. Ludzki duch może wejść w kontakt zawsze tylko z tymi, którzy pogrążyli się stosując niewłaściwe zasady i którzy posiadają sedno tego samego gatunku podstawowego, co człowiek.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Pochodzenie Lucyfera było przyczyną tego, że osobiście zbliżyć się do niego i walczyć z nim mógł tylko ten, kto jest tego samego, co on lub wyższego pochodzenia, albowiem tylko ktoś taki mógł przeniknąć aż do niego. Konieczne było, aby był to wysłaniec Boży uzbrojony w uświęconą powagę swojego zadania i ufający samemu Bogu Ojcu – Źródłu wszelkiej Siły.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">To było zadanie dla zwiastowanego Syna Człowieczego.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Ta walka bynajmniej nie była ogólna i symboliczna, jak obietnicę tę chcą sobie tłumaczyć liczni badacze, lecz pojedynek przebiegający twarzą w twarz. To spełnienie obietnicy w »Parsifalu«. »Święta włócznia«, moc, została użyta przez Lucyfera w fałszywy sposób. To sprawiło, że jego zasady stały się przyczyną powstania na duchowo istotnym, a więc także na ludzkości, bolesnej rany. Włócznia ta została jemu w trakcie walki odebrana. Od kiedy włócznia jest »we właściwej ręce«, a więc kiedy wzięła udział w realizacji prawdziwej zasady Graala, zasady czystej i surowej Miłości, to wtedy zagoiła ranę, którą spowodowała będąc nie w tej ręce, w ręce używającej jej niewłaściwie.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Zasady Lucyfera, a więc niewłaściwe korzystanie z boskiej mocy, czego symbolem jest »święta włócznia« w niewłaściwych rękach, stały się powodem powstania na duchowo istotnym rany, która nie mogła się zagoić! Idea ta umiejscowiona w legendzie w bardzo trafny sposób odzwierciedlała rzeczywisty proces, który naprawdę podobny był do otwartej, ziejącej rany, która nie mogła się zasklepić.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Wyobraźmy sobie: ludzkie duchy w postaci nieświadomych duchowych nasionek lub iskierek wyciekają czy też wyskakują z najniżej położonej warstwy duchowo istotnego w materię. Oczekuje się, że owe wypływające cząsteczki dokończą swój kołobieg i po swojej wędrówce przez materię, po obudzeniu oraz rozwoju i po osiągnięciu własnej świadomości powrócą do duchowo istotnego. Tak samo krąży krew w gęstomaterialnym ciele!</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Zasady Lucyfera jednak odprowadzały wielką część owego duchowego nurtu. Dlatego potrzebny kołobieg nie mógł się zamknąć, co przejawiało się jako trwały, osłabiający wyciek z otwartej rany.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Kiedy jednak znalazła się »święta włócznia«, czyli boska moc, we właściwej ręce, w ręce, która kieruje się Wolą Stworzyciela, to wskazuje ona właściwą drogę duchowo istotnemu, wędrującemu w roli czynnika ożywiającego przez materię i prowadzi je w górę do punktu jego wyjścia, do światłego królestwa Boga Ojca. Teraz owo duchowo istotne nie może już znikać, lecz płynie z powrotem do miejsca swojego wyjścia, niczym krew w stronę serca. W ten sposób zasklepiła się do tej pory otwarta rana, która osłabiała duchowo istotne. Tak więc mgła się zasklepić tylko z pomocą tej samej włóczni, która ową ranę spowodowała.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Tak się stało, najpierw owa włócznia została Lucyferowi przemocą odebrana i włożona we właściwą rękę, a to stało się w osobistej walce Mojej z Lucyferem!</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Walki, które do tego dołączyły i przejawiły się w subtelnej oraz gęstej materii, były tylko skutkami towarzyszącymi owej jednej wielkiej walce. Walce, która poprowadziła do obiecanego spętania Lucyfera i później do jego likwidacji. Spętanie go ogłosiłem początkiem powstania Królestwa Tysiącletniego dnia 07.09.2007 roku na ziemi. Owe towarzyszące walki oznaczają likwidację skutków zasad Lucyfera.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Zasady te zmierzały przeciw panowaniu Bożej Miłości, z której błogosławieństw korzystają ludzie wędrujący przez materię. Gdyby ludzkość nie czyniła nic innego poza podążaniem za ową Bożą Miłością, to już to byłoby dla niej jak gdyby schronem, który doskonale ochroni ją przed każdym kuszeniem Lucyfera, a ten z kolei utraciłby wszelką grozę, którą go ludzie osnuwali.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">W chorej fantazji ludzkich mózgów powstały także potworne, szkaradne postacie, pod którymi ziemscy ludzie mylnie wyobrażali sobie Lucyfera. W rzeczywistości nie mogło zobaczyć go żadne ludzkie oko i to znów z tego samego prostego powodu – posiadał inne sedno. Nie mógł zobaczyć go nawet ten wzrok, który potrafił już w czasie ziemskiego życia widzieć subtelnomaterialność zaświatów.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Wbrew wszystkim dotychczasowym poglądom można było Lucyfera określić jako hardego i pięknego, nieziemsko pięknego, o pochmurnym majestacie i wielkich, jasnych, niebieskich oczach, które wszakże swym lodowym wyrazem świadczyły o braku miłości. Lucyfer nie był tylko fikcyjną postacią, jak zazwyczaj ziemscy ludzie starali się go sobie wyobrazić w wyniku wielu innych jałowych interpretacji, lecz był rzeczywistą osobą.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Ludzkość powinna pojąć, że człowiek może poruszać się tylko do wyznaczonej dla jego gatunku granicy, której nie może nigdy nawet w myślach przekroczyć, a jeżeli dotrą do niego jakiekolwiek informacje z drugiej strony owej granicy, to chodzi zawsze tylko o specjalny akt łaski. Nie mam w tej chwili na myśli informacji podawanych za pośrednictwem medii, ponieważ nawet owe media nie mogą w jakiś nienaturalny sposób zmienić swojego sedna, a już wcale nie chodzi Mi o naukę. Właśnie nauka ma możliwość poznania za pośrednictwem chemii, że różnorodność gatunków potrafi wytwarzać niemożliwe do przekroczenia granice. Prawa te mają swoje korzenie w odwiecznych źródłach, a więc nie przejawiają się dopiero w dziele stworzenia.</h3>
<p style="text-align:justify;"><span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://jezusgraal.wordpress.com/2009/08/17/tajemnica-lucyfera/"><img src="http://img.youtube.com/vi/bdDptZBG8Jo/2.jpg" alt="" /></a></span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://jezusgraal.wordpress.com/2009/08/17/tajemnica-lucyfera/"><img src="http://img.youtube.com/vi/a2XadLsijCk/2.jpg" alt="" /></a></span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://jezusgraal.wordpress.com/2009/08/17/tajemnica-lucyfera/"><img src="http://img.youtube.com/vi/FIezrTEf7eo/2.jpg" alt="" /></a></span></p>
<p style="text-align:justify;"> </p>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/jezusgraal.wordpress.com/386/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/jezusgraal.wordpress.com/386/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/jezusgraal.wordpress.com/386/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/jezusgraal.wordpress.com/386/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/jezusgraal.wordpress.com/386/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/jezusgraal.wordpress.com/386/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/jezusgraal.wordpress.com/386/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/jezusgraal.wordpress.com/386/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/jezusgraal.wordpress.com/386/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/jezusgraal.wordpress.com/386/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=jezusgraal.wordpress.com&blog=4525264&post=386&subd=jezusgraal&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://jezusgraal.wordpress.com/2009/08/17/tajemnica-lucyfera/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="" medium="image">
			<media:title type="html">jezuschrystuspl</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://img.youtube.com/vi/bdDptZBG8Jo/2.jpg" medium="image" />

		<media:content url="http://img.youtube.com/vi/a2XadLsijCk/2.jpg" medium="image" />

		<media:content url="http://img.youtube.com/vi/FIezrTEf7eo/2.jpg" medium="image" />
	</item>
		<item>
		<title>ŚWIĘTY GRAAL</title>
		<link>http://jezusgraal.wordpress.com/2009/08/05/swiety-graal/</link>
		<comments>http://jezusgraal.wordpress.com/2009/08/05/swiety-graal/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 05 Aug 2009 21:03:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jezus Chrystus</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przesłanie Świętego Graala]]></category>
		<category><![CDATA[Istnieje wiele prac starających się wyjaśnić utwory poetyczne dotyczące Świętego Graala. Owa wielka tajemnica była przedmiotem dociekań wielu poważnych uczonych i badaczy. Niektóre ich prac]]></category>
		<category><![CDATA[Jezus Chrystus]]></category>
		<category><![CDATA[który jako jedyny mógłby w ich interpretację wnieść ożywienie i oświecenie.]]></category>
		<category><![CDATA[lecz wszystkie posiadają jeden wielki błąd – tłumaczą konstrukcję od ziemi wzwyż. Brak przy tym tego głównego – jasnego promienia przychodzącego z góry]]></category>
		<category><![CDATA[Święty Graal]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://jezusgraal.wordpress.com/?p=384</guid>
		<description><![CDATA[ŚWIĘTY GRAAL
79.
Istnieje wiele prac starających się wyjaśnić utwory poetyczne dotyczące Świętego Graala. Owa wielka tajemnica była przedmiotem dociekań wielu poważnych uczonych i badaczy. Niektóre ich prace stoją na bardzo wysokim poziomie etycznym, lecz wszystkie posiadają jeden wielki błąd – tłumaczą konstrukcję od ziemi wzwyż. Brak przy tym tego głównego – jasnego promienia przychodzącego z góry, [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=jezusgraal.wordpress.com&blog=4525264&post=384&subd=jezusgraal&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><h2 style="text-align:justify;">ŚWIĘTY GRAAL</h2>
<h3 style="text-align:justify;">79.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Istnieje wiele prac starających się wyjaśnić utwory poetyczne dotyczące Świętego Graala. Owa wielka tajemnica była przedmiotem dociekań wielu poważnych uczonych i badaczy. Niektóre ich prace stoją na bardzo wysokim poziomie etycznym, lecz wszystkie posiadają jeden wielki błąd – tłumaczą konstrukcję od ziemi wzwyż. Brak przy tym tego głównego – jasnego promienia przychodzącego z góry, który jako jedyny mógłby w ich interpretację wnieść ożywienie i oświecenie.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Cokolwiek podąża z dołu do góry, musi zatrzymać się na granicy materii, chociaż wolno temu sięgać po najwyższe sprawy możliwe jeszcze do osiągnięcia. Najczęściej jednak nawet podczas sprzyjających warunków dojść można ledwo do połowy owej drogi. Lecz jak bardzo daleka jest jeszcze potem droga do prawdziwego poznania Świętego Graala!</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Można zauważyć, że badacze są świadomi niemożności dotarcia do sedna sprawy. W wyniku tego starają się pojmować Graal jako czysto symboliczne oznaczenie pojęcia, aby jemu w ten sposób dodać powagi, która zasłużenie według ich odczuć temu imieniu się należy. Symboliczne wytłumaczenie jest jednak w rzeczywistości krokiem wstecz, a nie naprzód. W dół zamiast do góry. Odchyla się od właściwej drogi, którą dzieła poetów częściowo już w sobie zawierają.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Tylko owe wiersze pozwalają przeczuwać prawdę. Lecz tylko przeczuwać, ponieważ wzniosłe wizje poetów zostały mocno zniekształcone przez ziemski rozum, który współpracował podczas dalszego przekazywania. Poeci podczas dalszych reprodukcji ubrali duchowo przyjęte obrazy w formy otaczającej ich ziemskiej okolicy. Chcieli w ten sposób przybliżyć ziemskim ludziom sens swych wierszy. To jednak im się nie udało, ponieważ sami nie potrafili zbliżyć się do właściwego sedna prawdy.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Tak więc wszystkie późniejsze badania i poszukiwania opierały się już na chwiejnych podstawach. Każdy wynik badań został w ten sposób wąsko ograniczony. Wcale więc nie dziwi to, że idea zbawienia poprzez Graal została w końcu ukryta w najgłębszym wnętrzu ziemskiego człowieka i to tylko w postaci symbolicznej.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Dotychczasowe wytłumaczenia tej sprawy posiadają wprawdzie wielkie wartości etyczne, lecz daleko im do tego, aby właściwie interpretować zajmującą się tym poezję, nie mówiąc już o zbliżeniu się do prawdy o Świętym Graalu.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Święty Graal nie jest też naczyniem, z którego korzystałem Ja Syn Boży podczas ostatniej wieczerzy ze swymi uczniami na końcu swojego ziemskiego Przesłania, i do którego później łapano pod krzyżem Moją krew. Naczynie to jest tylko uświęconą pamiątką wzniosłego odkupicielskiego dzieła Mojego Syna Bożego, lecz nie jest ono Świętym Graalem. Świętym Graalem, który opiewali łaską obdarzeni poeci, twórcy owych legend. Legendy te zostały przez ludzi niewłaściwie pojęte.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Miały one spełniać rolę obietnic płynących z najwyższych wyżyn. Ludzie mieli oczekiwać ich spełnienia! Gdyby w ten sposób to pojmowano, to na pewno już dawno odnaleziono by inną drogę, która mogłaby poprowadzić badania jeszcze trochę dalej niż dotychczas. Tak się jednak nie stało i wszystkie wykłady musiały w końcu utknąć w martwym punkcie, ponieważ nie można było nigdy odnaleźć zadowalającego i nieposiadającego żadnych luk rozwiązania. Każdy początek poszukiwań prawdy stał już od początku na niepewnym gruncie w wyniku opierania się na dotychczasowych złych założeniach.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Żaden, nawet najbardziej doskonały i nieśmiertelny ludzki duch nigdy nie będzie mógł stanąć osobiście przed Świętym Graalem! Dlatego też nigdy nie może stamtąd przyjść w materię na ziemię dokładny jego opis, jak tylko za pośrednictwem posła stamtąd wysłanego. Dla ludzkiego ducha musi więc Święty Graal pozostać na zawsze wieczną tajemnicą.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Niech człowiek pozostanie przy tym, co jest zdolny duchowo pojąć i przede wszystkim niech stara się spełnić i doprowadzić do rozwinięcia w najszlachetniejsze kwiaty to, co jest w jego siłach. Lecz on w swym zapamiętaniu sięga, niestety, najchętniej zawsze daleko poza granice swych możliwości, nie rozwijając przy tym swoich zdolności. Przejawiane w ten sposób niedbalstwo nie pozwoli jemu osiągnąć nawet tego, co osiągnąć by mógł. Tego, do czego tęsknił, i tak nie może nigdy osiągnąć. W ten sposób sam pozbawia się najpiękniejszych i najwyższych celów swojego rzeczywistego bytu. Podczas wypełniania sensu swojego życia na ziemi może więc doczekać się tylko całkowitych niepowodzeń.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Parsifal jest wielką obietnicą. Rzeczywiste sedno tej postaci zostało zniekształcone w wyniku pomyłek popełnionych przez poetów, a spowodowanych ich zbyt ziemskim sposobem myślenia. Parsifal to Syn Człowieczy, którego nadejście zwiastowałem Ja sam Syn Boży.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Będąc Bożym wysłańcem, musiał bardzo dużo na ziemi wycierpieć z opaską na duchowym wzroku, w ludzkim ciele Oskara Ernst Bernharda wśród ziemskich ludzi. Po pewnym czasie opaska opadła, a On przypomniał sobie, skąd wyszedł, a tym samym poznał sam siebie. Jasno przed sobą zobaczył także swoją misję, która połączona z surowym sądem przyniosła wybawienie wszystkim poważnie poszukującym.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Tego zadania nie mógł jednak wykonać jakiś człowiek i nie można tego także utożsamiać z przeżyciami niektórych czy wręcz wszystkich ziemskich ludzi. Był to tylko jeden, całkiem konkretny, wybrany wysłaniec Boży.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">W nieodwracalnych prawach wszelkiej Bożej Woli musi wszystko po zakończeniu procesu ewolucji i osiągnięciu maksymalnej możliwej doskonałości powrócić znów do źródła swojego pierwotnego sedna. Nigdy nie może jednak wysunąć się ponad nie. To dotyczy także ludzkiego ducha. Ten pochodzi z poziomu duchowo istotnego, skąd wyszedł w postaci duchowego nasiona i może powrócić tam po ukończeniu swojej wędrówki poprzez materię. Musi jednak najpierw osiągnąć najwyższą doskonałość i żywą czystość. Może powrócić tam w formie istotnej, będąc świadomym duchem.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Nikt duchowo istotny, będąc nawet na najwyższym stopniu, najczystszy i najbardziej promienny nie może przekroczyć granicy boskiej sfery. Granica ta oraz niemożność jej przekroczenia wynika także tutaj, tak samo, jak w sferach lub też poziomach materialnego stworzenia, prosto i naturalnie z różnorodności gatunków.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Najwyższy i najbardziej wzniosły jest Bóg sam w swojej Bożej bezistotności. Trochę niżej znajduje się bosko istotne. Jedno i drugie jest wieczne. Dopiero potem dołącza do tego dzieło stworzenia sięgając stopniowo coraz głębiej. Składa się z poziomów, ze sfer, które są stopniowo tym bardziej gęste, im niżej się znajdują. Ostatnim z poziomów jest przez ludzi widziana gęstomaterialność.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Subtelnomaterialność w materialnym stworzeniu jest tym, co ludzie nazywają tamtym światem lub światem pozagrobowym. Jest to więc inny świat niż ten, który można obserwować ziemskim wzrokiem ciała gęstomaterialnego. Oba te światy należą jednak do dzieła stworzenia, w swych formach nie są wieczne, lecz podlegają zmianom mającym za cel odnowę i odświeżanie.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Na najwyżej położonym miejscu, z którego wywodzi się wieczny poziom duchowo istotnego, stoi zamek Graala, duchowo widzialny i namacalny, ponieważ jest jeszcze tego samego, duchowo istotnego gatunku. Ów zamek Graala zawiera w sobie przestrzeń znajdującą się znów na najdalej wysuniętej granicy w kierunku boskiej sfery, a więc owa przestrzeń jest jeszcze bardziej eteryczna niż cała reszta duchowo istotnego. W przestrzeni tej kryje się, jako proporzec wiecznej dobroci Boga Ojca, jako symbol najczystszej Bożej Miłości i równocześnie Źródło Bożej Siły: Święty Graal!</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Święty Graal to naczynie, w którego wnętrzu wszystko nieustannie wrze i faluje jak szkarłatna krew, a przy tym nigdy nie wykipi. Jest opromieniony najjaśniejszym Światłem, w które mogą spoglądać tylko najbardziej czyści z wszystkich duchowo istotnych. To strażnicy Świętego Graala! Jeżeli w utworach poetyckich mówi się o tym, że na strażników Graala wyznaczono najczystszych z ludzi, to wynika to z tego, że łaską obdarzony poeta swoją wizję zbytnio dostosował do ziemskich warunków, ponieważ nie umiał wyrazić tego inaczej.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Żaden ludzki duch nie może wejść do owej uświęconej przestrzeni. Nawet po osiągnięciu najwyższej doskonałości swego duchowo istotnego gatunku po powrocie z materii, którą przewędrował. Nie jest wystarczająco eteryczny, aby móc przekroczyć ów próg, a więc granicę tej przestrzeni. Jest zbyt gęsty nawet po osiągnięciu najwyższej doskonałości.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Dalej postępujące wysubtelnianie jego osoby równałoby się całkowitemu rozkładowi lub spaleniu, ponieważ jego gatunek nie posiada predyspozycji do tego, aby stać się jeszcze bardziej promiennym i światłym, a więc jeszcze bardziej eterycznym i jeszcze bardziej subtelnym. Nie zniesie tego.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Strażnicy Graala są wiecznymi praduchowymi, którzy nigdy nie byli ludźmi. Są tymi najwyższymi w duchowo istotnym. Potrzebna jest im jednak bezistotna Siła Boża. Są od niej zależni, tak jak wszystko jest zależne od Bożej bezistotności, od Źródła wszelkiej Siły, od Boga Ojca.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Od czasu do czasu, kiedy nadejdzie Dzień Świętej Gołębicy, pojawia się nad naczyniem Gołębica, będąc ponownym przejawem niezmiennej Bożej Miłości Ojca. To chwila połączenia przynoszącego odnowienie Siły. Strażnicy Graala przyjmują ową siłę w pokornej pobożności i mogą później ową godną podziwu siłę przesyłać dalej.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Od tego procesu zależne jest trwanie całego stworzenia!</h3>
<h3 style="text-align:justify;">To chwila, w której w świątyni Świętego Graala promiennie rozlewa się Miłość Stworzyciela, aby wesprzeć nowy byt i nowy wysiłek twórczy Ten płynie później w dół zalewając cały wszechświat jak bicie pulsu w jego tętnicach. W trakcie tego wszystkie sfery zadrżą w uświęconym zdumieniu, wypełnione przeczuciem radości, przeczuciem wielkiego szczęścia. Tylko duch ziemskich ludzi do tej pory w tym nie uczestniczył, tylko on nie czuje, co to zdarzenie oznacza właśnie dla niego i jaki niezmierny dar człowiek przyjmuje ogłuszony tępym myśleniem. Czegoś tak wielkiego nie może już pojąć, ponieważ swoją zdolność pojmowania sam rozumowo ograniczył.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">To chwila, w której w całym stworzeniu dochodzi do przypływu Życia!</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Jest to nieustannie powtarzające się niezbędne potwierdzanie przymierza, które Stworzyciel utrzymuje ze swoim dziełem. Gdyby choć raz ów przypływ został przerwany, gdyby nie nadchodził, to wszystko, co istnieje, powoli zaczynałoby więdnąć, starzeć się i rozpadać. Nadszedłby koniec wszelkich dni i pozostałby tylko sam Bóg, tak, jak było na początku! Albowiem On sam Jedyny jest Życiem.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Proces ów wyrażono w legendzie. Nawet w niej sugerowano, że wszystko musi się zestarzeć i zginąć, jeżeli nie powtórzy się Dzień Świętej Gołębicy, owo »odsłonięcie« Graala. Legenda mówi, że kiedy Amfortas już nie odsłania Graala, to rycerze Graala się starzeją, dopóki nie pojawi się Parsifal, jako Król Graala.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Człowiek powinien nareszcie przestać spoglądać na Święty Graal jak na coś, czego nie można pojąć. On jest rzeczywistością! Ludzki duch jednak nigdy nie będzie mógł go zobaczyć, ponieważ nie pozwoli jemu na to jego podstawowa substancja. Lecz te ludzkie duchy, które na to się otworzą, mogą przyjmować i wykorzystywać błogosławieństwo, które rozlewa się ze Świętego Graala, i które jego strażnicy mogą przekazywać dalej i w rzeczywistości także przekazują.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Patrząc na to z tego punktu widzenia nie można więc jednoznacznie twierdzić, że wszystkie dotychczasowe wyjaśnienia tego procesu były mylące i błędne. Trzeba jednak z nich wyłączyć wszystkie opisy Świętego Graala jako takiego. Wyjaśnienia są więc zarówno prawdziwe, jak również częściowo nieprawdziwe.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Pojawienie się Gołębicy w danym Dniu Świętej Gołębicy oznacza za każdym razem zesłanie Ducha Świętego, ponieważ Ona sama jest z Nim w wąskiej współzależności.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">To jednak proces, który ludzki duch może pojmować tylko w formie obrazowej, ponieważ jego myśli, jego wiedza i odczuwanie, mogą w naturalny sposób po osiągnięciu najwyższego stopnia rozwoju sięgać tylko tam, skąd sam pochodzi, a więc do gatunku tożsamego z miejscem jego pochodzenia i z jego czystością. Miejscem tym jest wieczny poziom duchowo istotnego.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Granicy tej człowiek nie przekroczy nigdy, nawet w myślach. Nie pojąłby niczego, co znajduje się poza nią. Jest to tak oczywiste, logiczne i proste, że każdy może z łatwością śledzić ten tok myślenia.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Co więc znajduje się nad poziomem, z którego wywodzą się ludzie, musi pozostać dla nich na zawsze misterium!</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Każdy człowiek, który przypuszcza, że ma Boga w swoim wnętrzu, że sam jest boski, lub że może stać się boskim, żyje w błędnym zaślepieniu. Ma w sobie duchowe, lecz nigdy boskie. Na tym polega podstawowa niemożliwa do wyrównania różnica. Człowiek jest tworem, a nie częścią Stworzyciela, jak to niektórzy ludzie starają się sobie wmawiać. Jest i na zawsze pozostanie dziełem. Nigdy nie będzie mógł stać się mistrzem.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Tak więc poglądy, które twierdzą, że ludzki duch pochodzi z samego Boga Ojca i że później znów do Niego powraca, są niewłaściwe. Człowiek wywodzi się z duchowo istotnego, a nie bosko bezistotnego. Dlatego też po osiągnięciu doskonałości może powrócić znów tylko do duchowo istotnego. Ten, kto mówi, że ludzki duch wywodzi się z Królestwa Bożego, ma rację. Po osiągnięciu doskonałości może znów powrócić do Królestwa Bożego. Lecz nigdy do Boga samego.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Następne wykłady bardziej drobiazgowo opiszą poszczególne działy stworzenia, które różnią się od siebie swoim sednem.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Na najwyższym wierzchołku każdego z tych poziomów znajduje się zamek Graala będący potrzebnym punktem, który tworzy przejście oraz miejsce umożliwiające przemianę siły.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Zamek ten, będący zawsze tego samego sedna, co dany poziom stworzenia, jest obrazem rzeczywistego, najwyższego zamku Graala stojącego na wierzchołku całego stworzenia. Ten jest punktem wyjściowym tego całego stworzenia, które powstało z promieniowania Parsifala.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Amfortas był kapłanem i królem w najniższym z owych obrazów zamku Graala, stojącym na wierzchołku poziomu wszystkich ludzkich duchów, które rozwinęły się z duchowych zarodków, znajdującym się więc najbliżej ziemskiej ludzkości.</h3>
<p style="text-align:justify;"><span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://jezusgraal.wordpress.com/2009/08/05/swiety-graal/"><img src="http://img.youtube.com/vi/8yu6VKIgR5w/2.jpg" alt="" /></a></span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://jezusgraal.wordpress.com/2009/08/05/swiety-graal/"><img src="http://img.youtube.com/vi/H4F0QMjSf4M/2.jpg" alt="" /></a></span></p>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/jezusgraal.wordpress.com/384/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/jezusgraal.wordpress.com/384/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/jezusgraal.wordpress.com/384/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/jezusgraal.wordpress.com/384/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/jezusgraal.wordpress.com/384/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/jezusgraal.wordpress.com/384/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/jezusgraal.wordpress.com/384/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/jezusgraal.wordpress.com/384/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/jezusgraal.wordpress.com/384/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/jezusgraal.wordpress.com/384/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=jezusgraal.wordpress.com&blog=4525264&post=384&subd=jezusgraal&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://jezusgraal.wordpress.com/2009/08/05/swiety-graal/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="" medium="image">
			<media:title type="html">jezuschrystuspl</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://img.youtube.com/vi/8yu6VKIgR5w/2.jpg" medium="image" />

		<media:content url="http://img.youtube.com/vi/H4F0QMjSf4M/2.jpg" medium="image" />
	</item>
		<item>
		<title>CHRZEST</title>
		<link>http://jezusgraal.wordpress.com/2009/07/30/chrzest/</link>
		<comments>http://jezusgraal.wordpress.com/2009/07/30/chrzest/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 30 Jul 2009 08:49:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jezus Chrystus</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przesłanie Świętego Graala]]></category>
		<category><![CDATA[a ten traktuje ów akt tylko jako obowiązek w ramach swego urzędu]]></category>
		<category><![CDATA[ani szkody. Podczas chrztu dorosłego człowieka może jednak jego wewnętrzna ochota do przyjęcia]]></category>
		<category><![CDATA[CHRZEST]]></category>
		<category><![CDATA[dopomóc w rzeczywistym kontakcie z czymś duchowym.]]></category>
		<category><![CDATA[Jezus Chrystus    ]]></category>
		<category><![CDATA[Jeżeli dziecko chrzczone jest przez księdza]]></category>
		<category><![CDATA[to chrzest taki jest całkiem bez znaczenia. Nie przynosi ani pożytku]]></category>
		<category><![CDATA[w zależności od stopnia swej siły i czystości]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://jezusgraal.wordpress.com/?p=382</guid>
		<description><![CDATA[CHRZEST
78.
Jeżeli dziecko chrzczone jest przez księdza, a ten traktuje ów akt tylko jako obowiązek w ramach swego urzędu, to chrzest taki jest całkiem bez znaczenia. Nie przynosi ani pożytku, ani szkody. Podczas chrztu dorosłego człowieka może jednak jego wewnętrzna ochota do przyjęcia, w zależności od stopnia swej siły i czystości, dopomóc w rzeczywistym kontakcie z [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=jezusgraal.wordpress.com&blog=4525264&post=382&subd=jezusgraal&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><h2 style="text-align:justify;">CHRZEST</h2>
<h3 style="text-align:justify;">78.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Jeżeli dziecko chrzczone jest przez księdza, a ten traktuje ów akt tylko jako obowiązek w ramach swego urzędu, to chrzest taki jest całkiem bez znaczenia. Nie przynosi ani pożytku, ani szkody. Podczas chrztu dorosłego człowieka może jednak jego wewnętrzna ochota do przyjęcia, w zależności od stopnia swej siły i czystości, dopomóc w rzeczywistym kontakcie z czymś duchowym.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">W wypadku dziecka decydującym środkiem służącym osiągnięciu tego celu jest wyłącznie wiara przeprowadzającego chrzest. W zależności od siły i czystości owej wiary dziecko otrzymuje wraz z chrztem duchową pomoc danego stopnia oraz wał ochronny przeciw niekorzystnym wpływom.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Chrzest jest aktem, którego nie może skutecznie wykonywać każdy, kto został w tym celu wybrany przez urząd ziemskiego Kościoła. W tym celu potrzebny jest człowiek, który jest połączony ze Światłem. Tylko ktoś taki może być pośrednikiem pomiędzy Światłem, a osobą chrzczoną. Lecz właściwości tych nie można osiągnąć poprzez ziemskie studia, święcenia kapłańskie czy objęcie urzędu. Nie są one zależne w żadnym stopniu od ziemskich tradycji, lecz są darem samego Najwyższego.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">W ten sposób obdarowany człowiek staje się powołanym! Takich powołanych jest niewielu, albowiem owo obdarzenie zakłada odpowiednią jakość gleby w danym człowieku. Jeżeli jego wnętrze nie spełnia danych warunków, do połączenia ze Światłem nie może dojść. Do gleby nie spulchnionej lub od Światła odwróconej nie może się Światło zagłębić. Także ten proces, podobnie zresztą jak cała reszta, podlega odwiecznym prawom, które wszystko przenikają.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Osoba w ten sposób powołana może więc w trakcie aktu chrztu rzeczywiście pośredniczyć w przekazie siły duchowej, w wyniku czego chrzest ma potem tę wartość, którą symbolicznie wyraża. Zawsze jednak lepiej, jeżeli do chrztu przystępują tylko ludzie będący w pełni świadomi skutków jego działania i w swym wnętrzu tęskniący do niego. Jeżeli więc chrzest ma mieć swoją pełną wartość, to oprócz dobrowolnego podjęcia decyzji, co wiąże się z osiągnięciem przez osobę chrzczoną dojrzałego wieku, potrzebne jest, aby chrztu udzieliła osoba powołana.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Jan Chrzciciel, którego jeszcze do dzisiejszego dnia wszystkie Kościoły chrześcijańskie uważają za osobę rzeczywiście powołaną, miał swych największych przeciwników właśnie pomiędzy zakonnikami i faryzeuszami, którzy wtedy myśleli, że nikt prócz nich nie jest bardziej powołanym, aby decydować o takich sprawach.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Sam naród izraelski był wtedy narodem powołanym. To nie podlega dyskusji. To w jego szeregach miałem wykonać swoje dzieło na ziemi. Według tego również księża owego narodu mieli być w tych czasach osobami najbardziej powołanymi do udzielania chrztu. A jednak pomimo tego musiał przyjść Jan Chrzciciel, aby jako jedyny powołany udzielił chrztu Mnie Synowi Bożemu w Mojej ziemskiej powłoce na początku Mojego rzeczywistego ziemskiego działania.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Wydarzenie to jest również dowodem, że ziemskie nadanie mocy z urzędu nie ma nic wspólnego z powołaniem od Boga. Ale akty w imieniu Bożym, a więc z Jego nakazu, a tym ma być także chrzest, mogą skutecznie przeprowadzać znów tylko powołani. Powołany Jan Chrzciciel, którego ówczesny główny kapłan powołanego narodu nie uznawał, nazywał swych przeciwników »gadzim plemieniem«. Odmówił im prawa na przychodzenie do niego.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Właśnie owi księża powołanego wtedy narodu nie uznali przecież nawet Mnie samego Syna Bożego, prześladowali Mnie wytrwale i dążyli do Mojego ziemskiego zniszczenia, ponieważ przerastałem ich we wszystkim i byłem dla nich niewygodny.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Ja Chrystus w obecnych czasach pojawiłem się w nowej postaci między ludźmi i spotykam się z taką samą pogardą i wrogością, jak wówczas. Tak samo wiodło by się także temu, kto byłby przeze Mnie wysłany. Tym bardziej, że dzisiejsza ludzkość jest według swego mniemania bardziej »postępowa«.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Nie tylko z życia Jana Chrzciciela, lecz także z innych wielu podobnych wypadków jasno wynika, że wyświęcanie księży i wprowadzanie w urząd przeprowadzane przez Kościół nie może nigdy spowodować potęgowania zdolności celebrowania aktów duchowych, jeżeli człowiek nie jest w tym celu już sam powołany. Święcenia i wykonywanie urzędu jest tylko wymogiem »organizacji kościelnej.«</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Jeżeli spojrzy się na to właściwie, to chrzest przeprowadzony przez przedstawiciela któregoś z Kościołów nie jest niczym innym, jak tylko tymczasowym faktem przyjęcia osoby chrzczonej do społeczności danego odłamu religijnego. Nie chodzi więc o przyjęcie przez Boga, lecz o przyjęcie w szeregi danego Kościoła na ziemi. Konfirmacja i bierzmowanie, które później następują, to nic innego, jak tylko ponowne potwierdzenie owego przyjęcia i rozszerzenie dostępu do obyczajów owych społeczeństw. Ksiądz postępuje zgodnie z ustanowieniami »urzędnika kościelnego«, a więc tylko na ziemski sposób, ponieważ Kościół i Bóg to nie to samo.</h3>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/jezusgraal.wordpress.com/382/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/jezusgraal.wordpress.com/382/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/jezusgraal.wordpress.com/382/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/jezusgraal.wordpress.com/382/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/jezusgraal.wordpress.com/382/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/jezusgraal.wordpress.com/382/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/jezusgraal.wordpress.com/382/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/jezusgraal.wordpress.com/382/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/jezusgraal.wordpress.com/382/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/jezusgraal.wordpress.com/382/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=jezusgraal.wordpress.com&blog=4525264&post=382&subd=jezusgraal&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://jezusgraal.wordpress.com/2009/07/30/chrzest/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="" medium="image">
			<media:title type="html">jezuschrystuspl</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>CUD</title>
		<link>http://jezusgraal.wordpress.com/2009/07/26/cud/</link>
		<comments>http://jezusgraal.wordpress.com/2009/07/26/cud/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 26 Jul 2009 11:33:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jezus Chrystus</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przesłanie Świętego Graala]]></category>
		<category><![CDATA[CUD]]></category>
		<category><![CDATA[Jezus Chrystus]]></category>
		<category><![CDATA[nad którym ziemski człowiek ze zdziwieniem przystanie. Jest to coś pozornie niemożliwego. Lecz tylko pozornie]]></category>
		<category><![CDATA[ponieważ sam fakt zdarzenia się owego cudu czy dziwu jest dowodem na to]]></category>
		<category><![CDATA[Wytłumaczenie znaczenia słowa »cud« lub »dziw« zawarte jest w słowie samym. To proces]]></category>
		<category><![CDATA[że jest to możliwe.]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://jezusgraal.wordpress.com/?p=380</guid>
		<description><![CDATA[CUD
77.
Wytłumaczenie znaczenia słowa »cud« lub »dziw« zawarte jest w słowie samym. To proces, nad którym ziemski człowiek ze zdziwieniem przystanie. Jest to coś pozornie niemożliwego. Lecz tylko pozornie, ponieważ sam fakt zdarzenia się owego cudu czy dziwu jest dowodem na to, że jest to możliwe.
Nie ma jednak takich cudów, jakie sobie wyobraża wielu wierzących w [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=jezusgraal.wordpress.com&blog=4525264&post=380&subd=jezusgraal&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><h2 style="text-align:justify;">CUD</h2>
<h3 style="text-align:justify;">77.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Wytłumaczenie znaczenia słowa »cud« lub »dziw« zawarte jest w słowie samym. To proces, nad którym ziemski człowiek ze zdziwieniem przystanie. Jest to coś pozornie niemożliwego. Lecz tylko pozornie, ponieważ sam fakt zdarzenia się owego cudu czy dziwu jest dowodem na to, że jest to możliwe.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Nie ma jednak takich cudów, jakie sobie wyobraża wielu wierzących w Boga! Ludzie ci uważają, że cudem jest wydarzenie, które przebiega poza prawami natury lub proces, który wszystkim tym prawom natury wręcz przeczy. Uważają, że właśnie takie zdarzenia są dziełem Boga! Cud jest dla nich czymś, co może uczynić tylko ich Bóg, który przejawia w ten sposób swą specjalną łaskę i używa w tym celu swej wszechmocy.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Ci biedni ziemscy ludzie mylnie wyobrażają sobie wszechmoc jako możliwość samowolnego postępowania, a cudy są dla nich właśnie owej samowoli przejawem. Nie uświadamiają sobie, jak bardzo w ten sposób Boga poniżają. Przecież tego rodzaju cudy byłyby raczej przejawem wszystkiego innego tylko nie tego, co przychodzi od Boga.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Boże działanie zawiera w sobie przede wszystkim absolutną doskonałość. Ono nie zna pomyłek – jest monolitem. A doskonałość przejawia się żelazną logiką i bezwarunkowo konsekwentnym działaniem pod każdym względem. Cud może się więc przejawić tylko jako proces przebiegający nawet w najmniejszych szczegółach zgodnie z prawami. Różnica polega tylko na tym, że proces, który potrzebuje na swój rozwój, z punktu widzenia ziemskiego pojmowania, dłuższego czasu, przebiega podczas cudu wprawdzie zwykłym sposobem, lecz niezmiernie szybko. Tak dzieje się albo dlatego, że człowiek otrzymuje większą niż zazwyczaj siłę, albo innymi drogami, w wyniku czego taki proces, ponieważ przebiegł wyjątkowo szybko, mogą później ludzie uważać za niezwykły lub krótko mówiąc, za dziw, za cud.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">W innym wypadku może także być to czymś, co przekracza teraźniejszy stopień rozwoju i co zostało przeprowadzone zogniskowaną siłą. Nigdy jednak nie może to być nic, co przekracza istniejące prawa natury lub wręcz im przeczy. W takim wypadku wydarzenie to przestałoby być czynem Bożym i byłoby tylko samowolą. Taki wypadek w rzeczywistości wcale nie jest możliwy. Jest to więc akurat odwrotność tego, co widzi w tym wielu wierzących w Boga.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Jeżeli coś pozbawione jest żelaznej konsekwencji, to nigdy nie pochodzi od Boga. Każdy cud jest wydarzeniem absolutnie naturalnym przebiegającym tylko niebywale szybko i wywołanym zogniskowaną siłą; nigdy nie może przytrafić się coś nienaturalnego. To absolutnie wykluczone.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Jeżeli ktoś wyleczy się z choroby, która do tej pory uważana była za nieuleczalną, to wcale jeszcze nie oznacza, że zmieniły się w tym wypadku panujące prawa natury. Udowadnia to tylko olbrzymie luki ludzkiej wiedzy. Tym większe miłosierdzie trzeba widzieć w tym, że Stworzyciel od czasu do czasu obdaruje jednostki specjalną siłą, której mogą używać, aby łagodzić cierpienia ciężko chorych ludzi. Dar ów dostępny jest jednak tylko dla tych, którzy nie mają nic wspólnego z pseudonaukowym zarozumialstwem. Przecież nauka, która jest związana z ziemią, tłumi i ogranicza zdolność przyjmowania darów pochodzących z wyżyn.</h3>
<h3 style="text-align:justify;">Nauka związana z ziemią chce zdobywać. Nigdy jednak nie potrafi czysto, a więc dziecięco przyjmować. Ale siły pochodzące z miejsc znajdujących się poza czasem i przestrzenią mogą być po prostu tylko przyjmowane. Przemocą nikt ich nie zdobędzie! Już tylko to wskazuje, co jest cenniejsze, mocniejsze, a w wyniku tego także bardziej właściwe.</h3>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/jezusgraal.wordpress.com/380/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/jezusgraal.wordpress.com/380/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/jezusgraal.wordpress.com/380/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/jezusgraal.wordpress.com/380/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/jezusgraal.wordpress.com/380/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/jezusgraal.wordpress.com/380/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/jezusgraal.wordpress.com/380/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/jezusgraal.wordpress.com/380/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/jezusgraal.wordpress.com/380/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/jezusgraal.wordpress.com/380/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=jezusgraal.wordpress.com&blog=4525264&post=380&subd=jezusgraal&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://jezusgraal.wordpress.com/2009/07/26/cud/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="" medium="image">
			<media:title type="html">jezuschrystuspl</media:title>
		</media:content>
	</item>
	</channel>
</rss>